Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2012-03-17 16:25:18 | Nadesłał: Michał Kokoszkiewicz | Źrodlo: inf.własna

Górnik Zabrze- ŁKS Łódź 0:0

Fot.: Anna Szłapa

Po niezbyt emocjonującym meczu przy ul. Roosvelta, Górnik bezbramkowo zremisował z ostatnim w tabeli ŁKS Łódź. Dla zabrzan był to już 4 mecz bez porażki.

Pierwsza połowa zdecydowanie rozczarowała. Być może miała na to wpływ piękna i słoneczna pogoda, która skutecznie rozkojarzyła zawodników. Gra była niezwykle szarpana, toczona w wolnym tempie, z niezbyt dużą ilością podbramkowych sytuacji. Górnik starał się przejąć inicjatywę lecz gra miejscowych ewidentnie się nie kleiła. Podopieczni trenera Adama Nawałki pierwszy strzał oddali w 2 minucie spotkania lecz było to jedynie lekkie uderzenie głową Michała Zielińskiego, które pewnie złapał Bogusław Wyparło. W 8 minucie piłka wprawdzie wylądowała w siatce gości lecz sędzia spotkania pan Tomasz Garbowski,słusznie odgwizdał pozycję spaloną Zielińskiego. Zabrzanie przeważali i starali się stwarzać podbramkowe sytuacje. W 30 minucie po faulu na Danchu z prawej strony boiska dośrodkowywał Magiera, po którego zagraniu piłka niespodziewanie trafiła w poprzeczkę. Jeszcze lepszą okazję zmarnował Paweł Olkowski, którego strzał z lewej strony pola karnego minimalnie minął długi róg bramki strzeżonej przez Bodzia W. Była to najlepsza sytuacja w tej części gry. Warto także wspomnieć jeszcze o sytuacji z 42 minuty gdy Gancarczyk pociągał w polu karnym za koszulkę Zielińskiego jednak sędzia z Kluczborka nie odgwizdał jedenastki.
Podopieczni trenera Andrzeja Pyrdoła próbowali uderzać z dystansu, czynili to min. Mięciel i Laizans. Grę kombinacyjną zainicjować starał się Iwański jednakże większość akcji kończyła się na dobrze interweniujących obrońcach śląskiego zespołu.

Już na początku 2 połowy zabrzanie mieli świetną okazję by objąć prowadzenie. Olkowski dobrze przyjął crossowe podanie , w polu karnym minął 2 obrońców po czym strzelił wprost w goalkeepera łodzian. W dalszej części gry z boiska wiało nudą. Warto chyba jedynie odnotować zbyt lekki strzał z woleja słabo spisującego się dzisiaj Prejuce Nakoulmy. W 76 minucie ŁKS przeprowadził chyba jedyną, godną pochwały akcję w tym meczu. Po trójkowym zagraniu Papikayan- Mięciel- Saganowski, strzelał ten ostatni jednak prosto w bramkarza. Gra nieco się wyrównała. Akcje łodzian starał się napędzać wprowadzony w 2 poowie, były piłkarz Górnika Grzegorz Bonin ale jego dośrodkowania nie przynosiły rezultatu w postaci strzelonej bramki. W 79 minucie po płaskiej wrzutce Magiery z lewej flanki Wyparło wypuścił piłkę z rąk lecz był dobrze asekurowany przez swoich obrońców. W doliczonym czasie gry zagotowało się nieco pod łódzką bramką. Dwukrotnie z rzutu rożnego dośrodkowywał Magiera jednakże najpierw dobrze wybijał łódzki bramkarz a następnie w zamieszaniu na polu karnym ten sam zawodnik zdołał przechwycić piłkę.

Mecz bez historii. Gra bardzo szarpana, niedokładna i nierówna. Na szczególne wyróżnienie nie zasłużył chyba żaden z zawodników. Po 22 kolejkach Górnik ma na swoim koncie 26 pkt natomiast okupujący ostatnią pozycję ŁKS 18pkt.


Górnik Zabrze - ŁKS Łódź 0:0

Górnik: Witkowski - Bemben, Danch, Szeweluchin, Magiera - Olkowski (68' Jonczyk), Marciniak, Pazdan, Nakoulma - Mączyński (77' Milik) - Zieliński.

ŁKS: Wyparło - Gieraga (59' Bonin), Łabędzki, S.Gancarczyk, Gercaliu - Sasin, Laizans, Łukasiewicz, Iwański (59' Papikyan) - Saganowski - Mięciel (84' Stąporski).

Żółte kartki: Magiera (Górnik) - Gercaliu, S.Gancarczyk (ŁKS).

Sędzia: Tomasz Garbowski (Kluczbork).

Widzów: 3000.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane