Ekstraklasa | 2012-03-11 19:05:45 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf. własna
Niepokonana w tym roku drużyna Korony Kielce tym razem pokonała na wyjeździe Śląsk Wrocław 2:1. Bramki dla "złocisto-krwistych" zdobyli Kijanskas i Malarczyk, trafienie dla gospodarzy zaliczył w kolejnym meczu z rzędu Łukasz Madej. Śląsk w tym roku jeszcze nie wygrał spotkania w T-Mobile Ekstraklasie.
Gospodarze którzy nie wygrali jeszcze w tym roku ligowego spotkania objęli prowadzenie już w 6. minucie po ładnej akcji Mili z Diazem ten drugi odegrał do Łukasza Madeja, który wpadł w pole karne i strzałem w długi róg pokonał Małkowskiego. Dla pomocnika Śląsk było to drugie z rzędu trafienie w tym roku.
Po stracie bramki "Koroniarze" zaczęli przejmować inicjatywę na boisku i napierać coraz bardziej na gospodarzy. Opłaciło się to bo w 20. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pawła Sobolewskiego, Stano zgrał piłkę głową spod końcowej linii, a Kijanskas z bliska huknął pod poprzeczkę. Zrobiło się 1:1. Goście chwilę później mogli wyjść na prowadzenie, ale Sobolewskiemu zabrakło do końca koncentracji w wykończeniu akcji.
Korona do końca pierwszej połowy już nie pozwoliła gospodarzą zagrozić swojej bramce. Dominacja piłkarzy Leszka Ojrzyńskiego nie podlegała żadnej dyskusji, a największy popłoch w szeregach gospodarzy siały stałe fragmenty gry wykonywane przez przyjezdnych.
W drugiej części meczu gra toczyła się bardziej w środku pola i obie drużyny nie potrafiły sobie stworzyć dogodnych sytuacji do objęcia prowadzenia. Tempo meczu spadło, ale rzuty rożne wykonywane przez Koronę nadal straszyły defensywę Śląska. W 77. po kolejnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sobolewskiego wprowadzony chwilę wcześniej Piotr Malarczyk wpakował futbolówkę do siatki gospodarzy i wyprowadził Koronę na prowadzenie w meczu.
Po stracie bramki Orest Lenczyk wprowadził na boisko Dudka i Cetnarskiego, ale mimo śmiałych ataków piłkarzy Śląska do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. W doliczonym czasie w poprzeczkę z rzutu wolnego trafił Przemysław Kaźmierczak.
Śląsk, który w tym roku jeszcze nie wygrał traci do lidera Legii Warszawa trzy punkty. Natomiast Korona Kielce odnosząc czwarte z rzędu zwycięstwo zrównała się punktami z trzecim Ruchem Chorzów, a do swojego dzisiejszego rywala zmniejszyła dystans do dwóch punktów.
Śląsk Wrocław - Korona Kielce 1:2 (1:1)
1:0 Madej 6 min.
1:1 Kijanskas 20 min.
1:2 Malarczyk 76 min.
Żółte kartki: Pawelec (Śląsk) - Golański (Korona)
Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)
Widzów:
Korona: Małkowski - Golański (61' Lenartowski), Stano, Kijanskas, Lisowski - Kuzera (75' Malarczyk), Vuković, Jovanović, Korzym, Sobolewski - Gołębiewski (85' Bąk)
Śląsk: Gikiewicz - Celeban, Fojut, Wasiluk (51' Pietrasiak), Pawelec - Elsner (77' Dudek), Kaźmierczak, Sobota, Mila (77' Cetnarski), Madej - Diaz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.