Ekstraklasa | 2012-03-04 18:42:57 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf.własna/widzewiak.pl
"Do kogo mam pretensje o stratę drugiej bramki? Muszę tą sytuację zobaczyć na video, ale ogólnie do całej drużyny, która miała piłkę na środku boiska i pozwoliła rywalowi na stworzenie akcji bramkowej. I w efekcie z nieba spadliśmy do piekła." - powiedział po meczu Widzew - Śląsk (2:2) szkoleniowiec wrocławian, Orest Lenczyk.
Radosław Mroczkowski (trener Widzewa): "Bardzo trudny mecz. Na pewno od samego początku było dużo walki. Spodziewaliśmy się tego. Mieliśmy dużo szczęścia w końcówce. Przemek Oziębała znalazł się w dobrej sytuacji i strzelił ważną bramkę. Zmiana Piotrka Mrozińskiego miała trochę uporządkować grę w środku, a przydarzył się błąd i starta bramki. Mało nie kosztowało nas to straty wszystkich punktów.
Orest Lenczyk (trener Śląska): "Na Widzewie zawsze się trudno grało, teraz też. Dwa razy prowadziliśmy, a nie wygraliśmy. To lekcja poglądowa i dla zawodników, i dla trenera, który w końcówce chciał być zbyt chytry i zrobił zmianę, która miała na celu tylko to, żeby skorzystać na czasie. Chciałbym jednak podziękować zawodnikom za walkę. W końcu z jakąś zdobyczą z Łodzi wracamy.
Przemysław Oziębała (piłkarz Widzewa): "Tą bramkę dedykuję żonie i synkowi. Przed meczem bardzo chciałem, aby była okazja do zrobienia kołyski. Troszkę szkoda, że nie udało się wygrać tego meczu. Ale najważniejsze, że nie schodzimy z boiska przegrani. Jesteśmy fizycznie przygotowani, aby grać do ostatnich minut i to właśnie pokazaliśmy. (...) Po meczu z Podbeskidziem na pewno mi nie było miło, gdy kibice mnie wygwizdali, ale tak bywa. Usprawiedliwia ich to, że nie wiedzieli, co mi dolegało. Czuję się już dobrze. W tygodniu normalnie trenowałem, więc jest zdecydowanie lepiej."
Rafał Gikiewicz (piłkarz Śląska): "Szkoda trzech punktów. Widzew nas punktował w ostatnich minutach zarówno pierwszej, jak i drugiej połowy. Mieliśmy się odrodzić, ale się nie udało. Remis na wyjeździe może i jest cenny, ale my musimy wygrywać. Gramy o mistrzostwo i potrzeba nam wygranych, a nie remisów. Tyle miesięcy ciężkiej pracy na treningach i w trzy tygodnie marnujemy to, co wypracowaliśmy wcześniej. (...) Trener mi zaufał, ale nie wiem jak będzie za tydzień. Przy straconych golach nie zrobiłem błędu.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.