Ekstraklasa | 2012-03-05 12:03:07 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna
Łódzki Klub Sportowy to zespół, który najbardziej zmienił swoje oblicze w trakcie zimowej przerwy w rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy. Wystarczy podać same liczby, aby przedstawić skalę rotacji w drużynie beniaminka: przyszło dziesięciu piłkarzy, odeszło dwunastu. Do tego należy dodać zmianę szkoleniowca, prezesa i zatrudnienie na stanowisku menedżera klubu Piotra Świerczewskiego.
Exodus z alei Unii 2 rozpoczął się niedługo po zakończeniu zmagań ligowych. Z każdym dniem media informowały o kolejnych piłkarzach, którzy opuszczą ŁKS. Wśród nich ostatecznie znaleźli się tak ważni dla drużyny gracze jak Sebastian Szałachowski, Paweł Golański, Mladen Kašćelan, Dariusz Kłus czy Marcin Kaczmarek. Najwięcej emocji wywołało odejście tego ostatniego, który jednego dnia rozwiązał umowę z ŁKS-em, a następnego podpisał z Widzewem Łódź. Najlepszy strzelec drużyny, Szałachowski, zasilił natomiast jednego z głównych rywali w walce o utrzymanie - Cracovię. Golański i Kašćelan wrócili do swoich macierzystych klubów z których byli tylko wypożyczeni.
W połowie stycznia gruchnęła natomiast wiadomość, że szefowie piłkarskiej spółki zamierzają ogłosić upadłość i wycofać drużynę z ekstraklasy. Odwołano sparing z Bogdanką Łęczna, zawodnicy rozjechali się do domów, a trener Ryszard Tarasiewicz zdecydował podać się do dymisji. Ostatecznie czarny scenariusz z upadłością klubu nie spełnił się. Zespół zdecydowali się ratować właściciele wraz z władzami miasta i kibicami organizując zbiórkę pieniędzy pod hasłem "Ratujmy ŁKS" (na dzień 27.02.2012 zebrano 67,744 - za lksfans.pl). Nowym prezesem klubu został Andrzej Voigt wraz z nim przyszedł Piotr Świerczewski, który prowadzi drużynę oficjalnie jako menedżer o bardzo szerokich, jak sam zapewnia, kontaktach. Nowym-starym trenerem został rozpoczynający ten sezon jako szkoleniowiec łodzian - Andrzej Pyrdoł. Jest to funkcja typowo reprezentacyjna bowiem za wszystko odpowiada Świerczewski, który jednak nie posiada wymaganych przez PZPN dokumentów do prowadzenia drużny ligowej.
Wraz z przyjściem nowych władz do klubu zaczęli też zjeżdżać kolejni piłkarze, którzy szukają miejsca na odbudowanie swoich karier właśnie w Łodzi. Skład ŁKS-u zasili Grzegorz Bonin, który wcześniej rozwiązał kontrakt z Polonią Warszawa gdzie nie mógł znaleźć wspólnego języka z prezesem Józefem Wojciechowskim. Seweryn Gancarczyk, który nie grał w piłkę od kilku miesięcy po wygaśnięciu jego umowy z poznańskim Lechem, a wcześniej leczył kontuzję. Maciej Iwański zaś wyrwał się z Turcji i chciałby przypomnieć o sobie właśnie grą w biało-czerwono-białych barwach. Wojciech Łobodziński wznowił swoją karierę po tym jak rozwiązał kontrakt z Wisłą Kraków kiedy na jaw wyszedł jego udział w aferze korupcyjnej. Ciekawym nabytkiem jest również były reprezentant Austrii (m.in. grał na Euro 2008), Ronald Gercaliu. Urodzony w Albanii piłkarz ostatnio znajdował się w kadrze FC Ingolstadt z 2. Bundesligi, ale nie miał tam szans gry najpierw z powodu kontuzji (zerwane więzadła krzyżowe), a potem z powodu konfliktu z dyrektorem sportowym. Zespół wzmocnili również młodsi piłkarze: Adrian Jurkowski z Hutnika Nowa Huta i Mateusz Stąporski z KSZO Ostrowiec. Ponadto dołączyli tacy gracze jak Paweł Sasin (Warta Poznań), Olegs Laizans (FK Ventspils), który w 2010 roku grał w Lechii Gdańsk oraz tuż przed zamknięciem okienka transferowego Marek Gancarczyk były już zawodnik Śląska Wrocław.
Jeszcze we wtorek wydawało się, że ŁKS wypożyczy również odsuniętego od składu Wisły Kraków Patryka Małeckiego, ale ostatecznie nie udało się działaczom osiągnąć porozumienia w kwestiach finansowych z Białą Gwiazdą.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.