Ekstraklasa | 2012-02-25 20:30:02 | Nadesłał: Maciej Rafalski | Źrodlo: inf.własna
W spotkaniu rozgrywanym w ramach 19. kolejki T-Mobile Ekstraklasy drużyna Cracovii na własnym terenie bezbramkowo zremisowała z Jagiellonią Białystok. Dla obu zespołów remis oznacza, że zarówno ,,Pasy'' jak i ,,Jaga'' w drugiej części sezonu 2011/2012 nadal pozostają bez zwycięstwa na swoim koncie.
Pierwsza połowa spotkania była mało atrakcyjnym widowiskiem. Co prawda, przewagę miała ekipa z Białegostoku, jednakże podopieczni Tomasza Hajty nie stworzyli sobie praktycznie żadnych klarownych okazji. Ciekawiej zrobiło się w 30 minucie kiedy to Grzegorz Sandomierski wybijał piłkę z własnego pola karnego, uczynił to jednak na tyle nieudolnie, że futbolówka spadła wprost pod nogi napastnika ,,Pasów'' Koena van der Biezena. Holender, znajdując się w odległości około 40 metrów od bramki Jagiellonii oddał jednak niecelny strzał z dystansu. Jednym z niewielu wydarzeń pierwszej części spotkania zasługującym na wyróżnienie było uderzenie Nikiego Dżalamidze z 39 minuty.
O wiele ciekawsze rzeczy działy się w drugiej połowie. Już 8 minut po wznowieniu gry prowadzenie swojej drużynie mógł dać Grzegorz Rasiak, lecz strzał snajpera ,,Jagi'' nie sprawił golkiperowi rywali najmniejszych kłopotów. Kilka minut później najlepszą chyba szansę dla Białostoczan w tym spotkaniu zmarnował bardzo aktywny Dżalamidze. Gruzin stanął oko w oko z Wojciechem Kaczmarkiem, ale piłka po jego uderzeniu uderzyła w poprzeczkę a potem w słupek i z powrotem znalazła się na placu gry. W 67 minucie na słowa uznania znowu zasłużył wspomniany wcześniej Kaczmarek, który wyszedł zwycięsko z pojedynku z Maciejem Makuszewskim. Niewykorzystane sytuacje ,,Jagi'' mogły się zemścić w końcówce spotkania, jednakże bohaterem drużyny z Białegostoku został Grzegorz Sandomierski. W 75 minucie młody bramkarz musiał naprawić błąd swojego kolegi z drużyny, Tomasza Porębskiego i wślizgiem wybił piłkę spod nóg zawodnika Cracovii, Aleksejsa Visniakovsa. Kilka minut później strzałem ,,z nożyc'' popisał się Vladimir Boljevic, ale znów kapitalnie interweniował Sandomierski. Ostatnie fragmenty meczu to przewaga ,,Pasów'' lecz podopieczni Dariusza Pasieki nie byli w stanie pokonać dobrze dysponowanego golkipera gości.
To, że każdy z zespołów bardzo chciał wygrać sobotnie spotkanie obrazuje wielka walka i zaangażowanie, jakie w grę włożyli piłkarze obydwu zespołów. Niestety, rywalizacja nie zawsze toczyła się na zasadach fair play o czym świadczy aż siedem żółtych kartek, które pokazał w tym meczu sędzia , Pan Paweł Raczkowski. Rezultat sobotniego meczu jest niekorzystny dla obu drużyn. Więcej zmartwień ma z całą pewnością Dariusz Pasieka, gdyż jego drużyna w dwóch pierwszych meczach na własnym stadionie zdobyła zaledwie 2 punkty. Niewiele spokojniejszy może być Tomasz Hajto - pomimo, że jego piłkarze wracają do Białegostoku z dorobkiem punktowym, o kolejne punkty będzie jednak bardzo trudno. W najbliższej kolejce do Białegostoku zawita znajdujący się w świetnej dyspozycji Ruch Chorzów. Cracovia z kolei na własnym obiekcie podejmie Zagłębie Lubin.
Cracovia Kraków - Jagiellonia Białystok 0:0
Cracovia: Kaczmarek - Żytko, Nawotczyński, Hosek, Suart - Struna, Radomski (35' Boljevic), Bartczak, Szałachowski - Matulevicius (69' Visniakovs), van der Biezen
Jagiellonia: Sandomierski - Norambuena, Porębski (88' Arzumanjan), Gusic, Nowotka (62' Pejovic) - Kupisz, Bandrowski, Tymiński, Dżalamidze, Makuszewski - Rasiak (65' Frankowski)
Żółte kartki: Żytko, Suart, Nawotczyński - Nowotka, Pejovic, Dżalamidze, Norambuena
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.