Ekstraklasa | 2012-02-18 12:00:00 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: inf. własna
O 15:45 na stadionie przy ul. Kałuży spotkają się drużyny Cracovii i Lechii Gdańsk. Po słabej jesieni, obie drużyny będą chciały wygrać na inaugurację.
Krakowianie, fatalną dla siebie rudnę jesienną, zakończyli na 15. miejscu w tabeli, dlatego dziś, w konfrontacji z Lechią, piłkarze trenera Pasieki muszą wygrać. O sukces nie będzie łatwo, bo "Pasy" zagrają bez kontuzjowanego Suvorova i "wykartkowanego" Sebastiana Szalachowskiego, a o sile ataku decydować będzie trio Ntibazonkiza-Viśnakovs-Ven der Biezen. Za ich plecami stanie "mur" złożony z 3 defensywnych pomocników i czterech obrońców. Taktyka szlifowana podczas okresu przygotowawczego ma dać Cracovii spokój w obronie i zapewnić grę "na zero" z tyłu. Zadanie defensorom "Pasów" wybitnie ułatwić może forma strzelecka Lechii, która po rozczarowujących meczach jesienią (zaledwie 8 bramek i 12. miejsce w tabeli), nadal nie prezentuje siły w ataku. Odpowiedzią na problemy nowego trenera Lechii, Pawła Janasa, ma być pozyskany z Widzewa Piotr Grzelczak, który dziś ma szansę zadebiutować w nowych barwach. Jeśli jednak pojawi się na boisku, zapewne stanie się to w drugiej połowie, gdyż pewniakiem w ataku "biało-zielonych" ma być dziś Abdou Razack Traore.
Obie drużyny strzeliły w tym sezonie łącznie 17 bramek dlatego dziś kibice zgromadzeni na stadionie "Pasów" liczyć będą na zmiany i dobrą ofensywną grę. Szkoda tylko, że na trybunach zabraknie kibiców z Gdańska, którzy nie otrzymali od Cracovii biletów. Powodem takiej decyzji miał być brak porozumienia Stowarzyszenia Kibiców z Ekstraklasą S.A.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.