Ekstraklasa | 2012-02-17 22:30:09 | Nadesłał: Patrycja Przybylska | Źrodlo: inf. własna
Piłkarze Lecha Poznań fatalnie zainaugurowali wiosenną rundę zmagań. Podopieczni Jose Marii Bakero ulegli przed własną publicznością walczącemu o utrzymanie w lidze GKS-owi Bełchatów 0:1. Dla gości jest to pierwsza wyjazdowa victoria w tym sezonie. Gola na wagę trzech punktów dla bełchatowian zdobył w 88. minucie Dawid Nowak.
Lech Poznań - GKS Bełchatów 0:1 (0:0)
0:1 D. Nowak 88
żółte kartki: Wołąkiewicz, Injac - Baran, Popek.
sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok).
widzów: 10 000.
Lech: Kotorowski – Wojtkowiak, Wołąkiewicz (46' Stilić), Arboleda, Henriquez, Kamiński, Injac, Kriwiec, Możdżeń (70' Ubiparip), Tonew (80' Ślusarski), Rudniew
GKS: Sapela – Modelski, Lacić, Wilusz, Popek, Baran, Fonfara, Wróbel (90' Mateusz Mak) , Bożok, Kosowki, Żewłakow (75' Nowak)
Mimo, że gospodarzem spotkania byli lechici to zespół gości rozpoczął mecz od mocnego uderzenia. Już w pierwszej minucie bełchatowianie stworzyli akcję, która mogła zakończyć się golem. Lechici jednak przęjęli piłkę i próbowali otworzyć wynik spotkania strzałem Runewa. Po tej akcji gra zaczęła wyglądać nieciekawie i na boisku zrobiło się dość nudno. Dopiero po 30. minutach spotkania goście skonstruowali groźny atak ale Żewłakow nie zdołał pokonać Kotorowskiego. Kontrę wykonali lechici ale tym razem Runew puscił piłkę obok słupka. Lustrzane odbicie tej akcji wykonali bełchatowianie i też futbolówka ominęła cel.
Po przerwie mimo zmian w składzie lechici nie grali nic lepiej niż w pierwszej połowie. strzały lechitów nieprzyjemnie mijały bramkę i na tablicy wciąż widniał bezbramkowy wynik. Groźnie zrobiło się po przejęciu piłki przez Rudnewa, jednak po strzale Łotysza bramkarz gości wybił piłkę ponad bramkę. Grzechem tego meczu było niewykorzystanie akcji z 83. minuty - po zamieszaniu pod bramką gości piłka wylądowała pod nogami ubiparipa, a ten zdziwony, mając przed sobą idealną sytuację na zdobycie gola przestrzelił. To się musiało zemścić i 5 minut później piłka zatrzepotała w siatce... lechitów. Gola na wagę trzech punktów zdobył Nowak. To położyło gospodarzy na łopatki i zdenerwowało kibiców. Nie tego oczekiwali po zimowej przerwie. Nie tak powinien grac Lech Poznań, bo cel tego sezonu - europejskie puchary - oddalają się coraz bardziej.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.