Ekstraklasa | 2011-12-31 12:33:20 | Nadesłał: Grzegorz Gawin | Źrodlo: inf. własna
Siedemnaście kolejek T-Mobile Ekstraklasy za nami. Śląsk Wrocław jest liderem. Na drugiej pozycji plasuje się Legia Warszawa, lecz nie tylko te drużyny mają chrapkę na mistrzostwo Polski. Czas przeanalizować pierwszych 5 ekip z tabeli Ekstraklasy.
1. Śląsk Wrocław
Wicemistrz Polski w tym momencie ma się bardzo dobrze. Piastuje pozycję lidera T-Mobile Ekstraklasy z przewagą czterech punktów nad drugą Legią. Początek sezonu podopiecznych Oresta Lenczyka należał do naprawdę udanych. Cztery kolejki bez porażki, w dodatku tylko jeden remis. Odpadnięcie z kwalifikacji Ligi Europejskiej w meczach z Rapidem Bukareszt odbił się nieco na formie Wrocławian. Wicemistrzowie Polski przegrali dwa mecze z rzędu i wszyscy obawiali się czy klub , który ma mistrzowskie aspiracje zdoła się podnieść i znowu wygrywać. Udało się. Następne spotkania to trzy zwycięstwa z Lechem, a następnie z inną drużyną z czołówki, Polonią Warszawa. W późniejszej fazie sezonu Śląskowi przytrafiały się pojedyncze porażki, lecz w ostatecznym rozrachunku podopieczni Oresta Lenczyka imponowali równą i wysoką formą, która doprowadziła Wrocławian do fotelu lidera T-Mobile Ekstraklasy po 17. kolejkach. W większości mecze z możnymi tej ligi kończyły się zwycięstwami Śląska. Jedynie Wisła Kraków potrafiła przeciwstawić się sile klubu z Wrocławia i wygrać na nowym stadionie wicemistrza Polski.
2.Legia Warszawa
Czwarta drużyna poprzedniego sezonu, zdobywca Pucharu Polski, mimo iż nie jest aktualnie liderem i ma 4 punkty straty do Śląska może uznać, że jest to najlepsza runda od wielu lat. Świetne występy na arenie międzynarodowej przyćmiły nieco kilka wpadek, które zdarzyły się podopiecznym Macieja Skorży ( przegra 1:2 z Podbeskidziem na Łazienkowskiej oraz remis z Cracovią- również w Warszawie). Początek rundy jesiennej był bardzo dobry w wykonaniu klubu ze stolicy. Głównie za sprawą Danijela Ljuboi oraz Miroslava Radovicia, Legia zdobywała dużo punktów. W ciągu całej rundy „Wojskowi” przegrali zaledwie 4 spotkania. Dokładnie tyle samo co lider- Śląsk Wrocław. W ciągu całej rundy Legionistom przytrafił się jeden kryzys formy. Objął on spotkanie z Podbeskidziem Bielsko-Biała oraz derbowy mecz przeciwko Polonii Warszawa. Poza tym dwie pojedyncze porażki. Bardzo udaną rundę ma za sobą formacja defensywna oraz bramkarz wicelidera T-Mobile Ekstraklasy. W przeciągu 17. kolejek „Wojskowi” stracili zaledwie 10 bramek. Wynik robi wrażenie. Do tego 759 minut bez puszczonej bramki przez Dusana Kuciaka. Jest to czwarty wynik w historii polskiej Ekstraklasy ( drugi w historii Legii Warszawa). Mimo czteropunktowej straty, Legia na wiosnę na pewno będzie liczyć się w walce o tytuł mistrza Polski.
3. Polonia Warszawa
Kolejna drużyna ze stolicy Polski. Aktualnie podopieczni Jacka Zielińskiego zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli. „Czarne Koszule” mają jedynie dwa punkty mniej od swojego sąsiada z Łazienkowskiej. Jak przystało na kluby z „pudła”, Poloniści mają tylko 4 porażki. Przebieg rundy przy Konwiktorskiej to coś w stylu rollercoastera. Raz fantastyczne spotkania i wzdychania wszystkich, innym razem jednak ten zespół gra bardzo słabo i wszyscy zaczynają krytykować posunięcia Jacka Zielińskiego jak również Józefa Wojciechowskiego, który ma naprawdę duży wpływ na zespół z Warszawy. Pod koniec rundy, w bardzo ważnym dla wszystkich zespołów momencie przebudziła się „albańska perła” czyli Edgar Cani. Strzelał bramki jak na zawołanie. Do tego Pavel Sultes, który strzelał bramki w meczach, które miały kończyć się remisem i tak oto zawodnicy z Konwiktorskiej zaczynają spełniać pokładane nadzieje przez właściciela klubu czyli Józefa Wojciechowskiego. Jak będzie wyglądała przyszła runda w wykonaniu Polonii Warszawa? To jest chyba największa zagadka.
4. Ruch Chorzów
To jest chyba największa rewelacja obecnych rozgrywek. Wszyscy zamiast drużyny z Chorzowa widzieliby w tej czwórce mistrza Polski, Wisłę Kraków. Jednak przedsezonowe opinie ekspertów wzięły w łeb i podopieczni Waldemara Fornalika są naprawdę blisko podium. Dzieli ich tyle co dwie sąsiadujące w tabeli ekipy z Warszawy. Mimo iż najlepsi gracze Rucha zostali wyprzedani ( to chyba już norma?) to ten zespół gra naprawdę ładny dla oka futbol. Mimo sześciu porażek, które ponieśli „Niebiescy” to i tak trzeba pogratulować tego co Waldemar Fornalik dokonał w przeciagu pierwszych 17. spotkań tego sezonu. Początek rundy nie zwiastował happy-endu. Pierwsze 4 spotkania to zwycięstwo, dwie porażki oraz remis. Przypomina to bardziej Cracovię niż Polonię czy Legię. Później jednak ekipa z Cichej odrodziła się i zaczęła te punkty gromadzić. W taki oto sposób Chorzowianie mogą cieszyć się, że w wiosennej części sezonu 2011/2012 T-Mobile Ekstraklasy będą walczyć o tak pożądane przez wszystkich europejskie puchary. Również nie wiadomo co z tego wyjdzie, lecz Waldemar Fornalik oraz jego zawodnicy, w mojej opinii zasłużyli na to.
5. Lech Poznań
Po pierwszych spotkaniach tego sezonu nikt nie wyobrażał sobie, że Lech Poznań może znaleźć się w ogóle poza pierwszą dwójką, nie mówiąc już o wypadnięciu poza podium. Fantastyczna forma Artjoma Rudnieva + świetna dyspozycja innych zawodników z Poznania złożyła się na naprawdę dobry początek. Do pewnego momentu wszystko funkcjonowało jak należy. Jednak Łotysz wiecznie hat-tricków strzelać nie będzie. Wtedy wszystko w drużynie prowadzonej przez Jose Marii Bakero się załamało. Przez bardzo długi czas żaden z zawodników „Kolejorza” nie potrafił znaleźć drogi do bramki rywala co skutkowało notorycznymi remisami oraz porażkami. Z każdym takim rezultatem zespół z Wielkopolski obsuwał się w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. Pod koniec znowu wszystko wróciło do normy i zaczęło się strzelanie. Dzięki temu Lech jeszcze może liczyć, że przy dobrym układzie wyników może powalczyć o wicemistrza, a może nawet i o mistrza Polski? Warunki są dwa. Pierwszym jest stabilizacja formy podopiecznych Jose Bakero. Drugi to oczywiście słabe wyniki reszty zespołów z czołówki. Wiadomo, zadanie niemalże nierealne, lecz jak to mawiał nasz Ś.P trener, Kazimierz Górski „Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe”.
Jak widać skład czołówki jest naprawdę bardzo ciekawy. Do tego rozpędzona Wisła Kraków, która również przebojem może wedrzeć się do tej piątki. Zapowiada się naprawdę bardzo interesująca, runda wiosenna. Wszyscy przed otwarciem okienka transferowego liczymy, że polskie zespoły odpowiednio się wzmocnią i druga część sezonu będzie jeszcze ciekawsza niż ta pierwsza.
Poza Ekstraklasą liczymy również na dobre występy polskich zespołów w Lidze Europy.
Jako, iż dzisiaj mamy Sylwester, czyli najbardziej wyczekiwany dzień przez wszystkich, chciałbym od siebie i redakcji złożyć najserdeczniejsze życzenia na ten Nowy Rok. Życzymy Wam wszystkiego najlepszego, niech ten nadchodzący rok będzie lepszy niż ten, który miną. Nie tylko osobiście, sportowo również.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.