Ekstraklasa | 2011-12-03 11:12:26 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: inf. własna
O 15:45 na stadionie w Białymstoku Jagiellonia podejmie beniaminka z Bielska-Białej. Obie drużyny zagrają o spokojną zimę.
Drużyny Czesława Michniewicza i Roberta Kasperczyka są sąsiadami w ligowej tabeli, dlatego dziś będą chciały zwyciężyć. 3 punkty w tak ważnym meczu, mogą bowiem zapewnić jednej z ekip odskoczenie od strefy spadkowej i zagwarantować spotkojny okres przygotowawczy do rundy wiosennej.
Faworytem spotkania wydają się być gospodarze, którzy mimo ligowej zadyszki i zaledwie 2-punktowej zdobyczy w ostatnich 4 meczach, na swoim obiekcie punktów tracić nie zwykli. Dość powiedzieć, że z 8 meczy, "Jaga" wygrała u siebie pięć, dwa zremisowała i tylko raz, w meczu z liderującym Sląskiem Wrocław, przegrała. Białostoczczanie podkreślają jednak, że zespołowi brakuje już sił, który przez letnie przygotowania do pucharów, praktycznie nie odpoczywał. Gra Jagiellonii układała się dopóki bramki strzelał niezawodny Tomasz Frankowski. Teraz, popularny "Franek", boryka się z kontuzją i jeśli pojawi się dziś na murawie, to chyba tylko z konieczności. Na szpicy zastąpić ma go powracający na boiska Ekstraklasy Grzegorz Rasiak, którego certyfikat dotarł nareszczie do Białegostoku. Czy mający za sobą kilka występów w angielskiej Premier League Rasiak da ofensywie Jagi nową jakość? Sam trener Michniewicz przestrzega przzd hurra-optymizmem i prosi o czas dla napastnika.
W zmęczeniu Jagiellonii, swojej szansy upatruje beniaminek spod Szyndzielni. Po porażce z Polonią Warszawa "Górale" muszą szukać punktów gdzie indziej, by jak najszybciej zapewnić sobie upragniony cel, jakim jest utrzymanie się w Ekstraklasie. O tym, że zagrać z Jagą potrafią pokazał już pierwszy mecz tych drużyn, w którym piłkarze Roberta Kasperczyka odrobili straty z 0:2 i o mały włos nie przechylili szali zwycięstwa na swoją korzyść w ostatnich minutach meczu. Wtedy byli jednak debiutantem, który ustawieniem 4-4-2 chciał zawojować T-Mobile Ekstraklasę. Liga zweryfikowała jednak zapędy "Górali", którzy teraz odnaleźli się w taktyce 4-5-1 i skrupulatnie zbierają punkty. Największym zmartwieniem Podbeskidzia może okazać się absencja najlepszego w zespole Sylwestra Patejuka, który narzeka na uraz kostki. Jego występ od pierwszych minut stoi więc pod znakiem zapytania, a jego miejsce na lewym skrzydle może zająć "etatowy joker" Piotr Malinowski. Popularny "Malina" świetnie spisuje się jako zmiennik, jednak w meczach granych od początku już tak nie błyszczy. Czy dziś zmieni tę regułę i od początku rozrusza ofensywę "Górali"? Dowiemy się już niedługo.
Początek spotkania o 15:45.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.