Ekstraklasa | 2011-11-26 12:00:11 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf. własna
Na początek sobotnich zmagań w ostatniej jesiennej kolejce T-Mobile Ekstraklasy, przechodzący ponownie kryzys ŁKS Łódź podejmować będzie u siebie Jagiellonię Białystok. Początek meczu o godzinie 13:30.
Humory po ostatnim tygodniu nie dopisują żadnej z drużyn, Jagiellonia przegrała swój pierwszy mecz w tym sezonie u siebie 2:0 ze Śląskiem Wrocław, a ŁKS uległ w Bełchatowie GKS-owi 3:0, był to zarazem debiut trenerski Ryszarda Tarasiewicza w ŁKS.
To właśnie po odejściu dotychczasowego trenera Michała Probierza do Grecji, piłkarze Łódzkiego Klubu Sportowego popadli w kryzys formy w jakim borykali się na samym początku rozgrywek. W dówóch meczach pod wodzą najpierw Tomasza Wieszczyckiego, a później Ryszarda Tarasiewicza nie strzelili bramki, stracili aż siedem. Klub boryka się na dodatek z dużymi problemami finansowymi, krążą nawet plotki, że ŁKS może nie przystąpić do rundy wiosennej.
Dziewiąta obecnie w tabeli Jagiellonia do Łodzi zawita w roli faworyta. Mimo, że ostatnie wyniki piłkarzy Czesława Michniewicza również do optymistycznych nie należą, to jednak wydają się być w lepsze formie od zawodników z Łodzi. Może w końcu uda się przełamać "Jadze" fatalną passę na wyjazdach gdzie do tej pory z sześciu rozegranych spotkań zdobyli zaledwie jeden punkt.
Ryszard Tarasiewicza w sobotnim meczu nie skorzysta na boisku pauzującego za kartki Mladena Kascelana, niepewny jest także występ Pawła Golańskiego.
Nieobecnych w drużynie z Białegostoku jest więcej. Trener gości do Łodzi nie zabrał Luki Pejovića, Ermina Seratlića, Maycona i Macieja Makuszewskiego. W Białymstoku zostali również powracający po kontuzji Marcin Burkhardt oraz młody Gruzin Merab Gigauri.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.