Ekstraklasa | 2011-11-25 12:00:01 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf. własna
Na początek 15. kolejki T-Mobile Ekstraklasy w piątek o godzinie 18 w Warszawie przy Konwiktorskiej 6 Polonia podejmować będzie beniaminka Podbeskidzie Bielsko-Biała. Ta kolejka jest ostatnią w rundzie jesiennej, ale nie ostatnią w tym roku.
Warszawska Polonia walcząca o mistrzostwo Polski po ostatniej wpadce w Lubinie z Zagłębiem w meczu u siebie z Podbeskidziem msui zdobyć trzy punkty inaczej może zrobić się gorąco w zespole. Passa czterech meczów bez porażki "Czarnych Koszul" została przerwana przed tygodniem w Lubinie, ale u siebie to zupełnie inny zespół w tym sezonie poległy już na Muranowie - m.in. Legia, Lech, Ruch. Obecnie podopieczni Jacka Zielińskiego zajmują piąte miejsce w tabeli i mają już dziewięć punktów straty do prowadzącego Śląska Wrocław.
Podbeskidzie w pierwszym sezonie w ekstraklasie zaskakuje. Zespół Roberta Kasperczyka pokonał już Wisłę Kraków, Legię Warszawa, a ostatnio zremisowali bezbramkowo z Lechem Poznań. Dlaczego więc nie miało by im się udać w piątek z Polonią? Podbeskidzie kontynuuje passę trzech spotkań bez porażki.
W drużynie Polonii w piątek na boisku na pewno zabraknie Łukasza Teodorczyka i Grzegorza Bonina. Pod dużym znakiem zapytania stoi także występ Pavla Sultesa. Szansę gry od pierwszej minuty być może otrzyma powracający po dłuższej przerwie Brazylijczyk Bruno.
W drużynie z Bielska-Białej nie należy spodziewać się dużych zmian w składzie, ale trener Robert Kasperczyka prawdopodobnie tradycyjnie dokona kilku niewielkich roszad. Na pewno jednak zabraknie kontuzjowanego Juraja Dancika.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.