Ekstraklasa | 2011-07-31 14:05:48 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf. własna
W niedziele o godzinie 17 przy Łazienkowskiej 3 w Warszawie sezon 2011/2012 zainaugurują w bezpośrednim spotkaniu Legia i Zagłębie Lubin.
Legioniści jak co roku walczący o Mistrzostwo Polski przystąpią do tego spotkania podbudowani wyjazdowym zwycięstwem 1-0 z Gaziantepsporem w 3. rundzie eliminacyjnej do Ligi Europy. Jednocześnie mogą odczuwać jeszcze trudy czwartkowego meczu, rozgrywanego w ponad 30-stopniowym upale.
W przerwie sezonowej do Legii dołączyli dwaj bardzo doświadczeni gracze obrońca Michał Żewłakow i serbski napastnik Danijel Ljuboja.
Przed starciem z „Miedziowymi” Maciej Skorża nie może liczyć na Jakuba Koseckiego, a pod znakiem zapytania stoi również występ Dicksona Choto. „Dixi” trenuje z całym zespołem, ale Zimbabwejczyk nie znalazł się w kadrze na czwartkowe spotkanie z Gaziantepsporem w Lidze Europejskiej. W Turcji żaden z zawodników nie doznał poważniejszego urazu. Po ostatnim gwizdku na bóle w pachwinach narzekał Ivica Vroljak, ale Chorwat powinien być do dyspozycji sztabu szkoleniowego.
Drużyna Jana Urbana przed sezonem poważnie się wzmocniła i z takimi piłkarzami w składzie na pewno będą walczyć o wyższe cele niż w ubiegłym sezonie było utrzymanie. W letnim okienku transferowym Dialog Arenę opuścili Dawid Plizga, Grzegorz Bartczak, Michał Stasiak, Wojciech Kędziora, Przemysław Kocot, Fernando Dinis oraz znany z występów przy Łazienkowskiej Martins Ekwueme, ale w ich miejsce włodarze lubińskiego klubu pozyskali Janusza Gancarczyka, Patryka Rachwała (obaj Polonia Warszawa), Darvydasa Sernasa (Widzew Łódź), Macieja Małkowskiego (GKS Bełchatów) oraz byłych zawodników Polonii Bytom – Michala Hanka i Błażeja Telichowskiego. Szczególnie pozyskanie Sernasa z Widzewa Łódź, którego w poprzednim sezonie chciała też Legia jest z pewnością hitem transferowym w Lubinie. W drużynie gośc w niedziele nie zagra jedynie Bartek Rymaniak, poza nim wszyscy zdrowi. Brak Rymaniaka jest dla trenera Jana Urbana sporym problemem, bo zawodnik w tej chwili nie ma konkurencji na prawej obronie.
Poprzedni mecz obydwu zespołów, rozegrany przy Łazienkowskiej, zakończył się wynikiem 2-2. Remis uratował wówczas gospodarzom Michal Hubik, który zdobył bramkę w 92. minucie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.