Ekstraklasa | 2011-07-14 10:07:47 | Nadesłał: Grzegorz Pyrko | Źrodlo: Jagiellonia Białystok
W meczu sparingowym Jagiellonia Białystok pokonała 5:2 (1:2) drugoligowe Wigry Suwałki. Jedną z bramek dla białostockiego zespołu zdobył Paweł Zawistowski, który otrzymał szansę powrotu do Jagi. Dwukrotnie bramkarza rywali pokonał niezawodny Tomasz Frankowski, który ostatnią bramkę zdobył z rzutu karnego.
Pierwsza połowa sparingu z Wigrami zbytnio nie odbiegała od tego co pokazali żółto-czerwoni przed niespełna tygodniem w Pawłodarze, chociaż już w 3 minucie objęli prowadzenie, czego właśnie w meczu z Irtyszem nie potrafili zrobić. Po akcji prawą stroną boiska Tomka Kupisza i niefrasobliwości bramkarza i obrońcy z Suwałk Maycon piętą trafił do bramki Karola Salika. Siedem minut później Brazylijczyka dobrym podaniem obsłużył najnowszy nabytek Jagi Marko Ćetković, jednak Maycon przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. To było praktycznie wszystko na co było stać jedenastkę, która wybiegła na pierwszą połowę, w której oprócz wspomnianego Ćetkovicia wybiegli m.in. dwaj zawodnicy z Młodej Ekstraklasy Tomasz Porębski i Jonatan Straus oraz Paweł Zawistowski, który po zakończeniu wypożyczenia do Arki Gdynia ostatnio trenował w Zawiszy Bydgoszcz.
Szybko stracona bramka przez suwalczan nie podłamała ich i z minuty na minutę to oni coraz lepiej radzili na boisku, a efektem tego były dwie bramki zdobyte po stałych fragmentach gry. W obu przypadkach dośrodkowywał nowy nabytek Wigier, Willer Souza Oliveira. W 18 minucie dośrodkowanie Brazylijczyka z rzutu rożnego i zgranie piłki przez Marcina Rogozińskiego na bramkę zamienił Audrius Brokas, zaś cztery minuty później, tym razem po rzucie wolnym do piłki wyskoczył Andrzej Niewulis i ładną główką pod poprzeczkę nie dał szans Jakubowi Słowikowi.
Na druga połowę został już tylko Zawistowski, pozostałych dziesięciu zawodników trener Probierz wymienił i zmieniła się też gra Jagiellonii. Już w 49. minucie po dośrodkowaniu Dawida Plizgi z sześciu metrów pięknie uderzył z woleja Vladimír Kukoľ, doprowadzając do remisu.
Pomimo zdecydowanej przewagi w tej części gry na kolejne bramki trzeba było czekać aż do 80. minuty. Wówczas to po zagraniu El Mehdiego na strzał z dosyć ostrego kąta zza linii pola karnego zdecydował się Zawistowski i piłka ugrzęzła w bramce Wigier. Popularny Zawias kilkakrotnie popisał się udanymi zagraniami, widać było jednak braki kondycyjne, jednak zawodnik przez miesiąc w ogóle nie trenował, gdyż w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu doznał kontuzji.
Dwie ostatnie bramki były dziełem króla strzelców z poprzedniego sezonu Tomka Frankowskiego. W 83. minucie piłkę ładnie wzdłuż pola karnego przerzucił Maciej Makuszewski, kapitan żółto-czerwonych ładnie ją przyjął, po czym technicznie uderzył po długim rogu i piłka odbijając się od słupka wpadła do bramki. W ostatniej minucie meczu sędzia podyktował rzut karny po faulu na Kukoľu. Piłkę początkowo wziął Zawistowski, jednak po szybkiej reakcji trenera oddał ją „Frankowi”, a ten pewnie, uderzając piłkę płasko po ziemi ustalił wynik na 5:2.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.