Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2010-09-08 13:36:35 | Nadesłał: Hubert Piętoń | Źrodlo: inf.własna

Suvorov zbyt słaby na Cracovię?

Fot.: Dawid Ćmielewski

Był najlepszym zawodnikiem reprezentacji Mołdawii w dwóch meczach na starcie eliminacji Euro 2012. Zdobywał bramki w wygranym meczu z Finlandią i minimalnie przegranym z Węgrami. O kim mowa? O Alexandru Suvorovie, którego trener Ulatowski konsekwentnie sadza na ławce rezerwowych.

Mołdawski piłkarz przyszedł do Cracovii w Lutym bieżącego roku. Zachwycony jego umiejętnościami ówczesny trener Lenczyk nalegał na właściciela klubu, Janusza Filipiaka by ten nie wahał się wyłożyć na transfer zawodnika z Sherrifa Tiraspol 300 tysięcy euro. Blondwłosy pomocnik od razu wskoczył do pierwszego składu zespołu i zaczął udowadniać swoje nieprzeciętne, jak na polską ligę umiejętności. Świetny mecz z Legią Warszawa i wspaniała bramka w Poznaniu, z walczącym o mistrzostwo Lechem nie pozostały bez echa.

Później jednak piłkarzowi przytrafiła się kontuzja. Po powrocie do gry zawodnik nie potrafił już czarować tak jak w swoich pierwszych spotkaniach w pasiastej koszulce. Może wpływ na to miał fakt, iż w większości spotkań zawodnik był ledwie rezerwowym. Wciąż jednak starał się walczyć o pierwszy skład i mieć wiodący wpływ na grę zespołu.

W przerwie letniej w zespole doszło do zmiany trenera. Doświadczonego Oresta Lenczyka zastąpił jeden z najbardziej utalentowanych szkoleniowców młodego pokolenia w Polsce, Rafał Ulatowski. Nowy trener dostał od szefa klubu duży kredyt zaufania i rekordowe w historii najstarszego polskiego klubu środki na transfery. Największymi hitami było dołączenie do zespołu solidnych ligowców z holenderskiej Eredivisie, Arkadiusza Radomskiego i Saidiego Ntibazonkizy. Ulatowski próbował w sparingach oraz już w lidze wielu zawodników, nie dał jednak prawdziwej szansy Suvorovowi.

Rzekoma "czysta karta" i kredyt zaufania, którymi miał obdarzyć każdego piłkarza nowy trener nie dotyczyły chyba mołdawskiego pomocnika. O ile w pierwszych spotkaniach, ze Ślaskiem Wrocław i Legią Warszawa - przegranych w, przyznajmy szczerze pechowych okolicznościach grze drużyny nie można było zbyt wiele zarzucić. O tyle w kolejnych meczach, blamażu z Lechem i porażce z Koroną brak pomysłu na grę był już widoczny. Brakowało wówczas na boisku piłkarza o walorach Suvorowa. Piłkarza, który potrafi kiwnąć, zrobić zamieszanie na boku, zrobić przewagę, precyzyjnie i silnie strzelić. W mniemaniu trenera w Cracovii są jednak lepsi. Szkoda tylko, że poza równie pechowym jak Suvorovem Ntibazonkizą, który po jednym meczu doznał kontuzji ich zbytnio nie widać.

Mołdawianin nie zagrał w obecnym sezonie Ekstraklasy nawet minuty, ale gdy wyjechał na mecze reprezentacji nie przeszkodziło mu to w byciu najlepszym zawodnikiem swojej drużyny. Bramki w wygranym 2:0 spotkaniu z Finlandią i przegranym 1:2 na wyjeździe meczu z Węgrami oddają tylko część tego, co gracz pokazał na boisku. W Budapeszcie Suvorov mógł dać swojej drużynie co najmniej remis, jednak przy jego kolejnych strzałach zabrakło nieco szczęścia. Zawodnik z pewnością nie jest zadowolony ze swojej pozycji w klubie. Nie wiadomo jednak, czy otrzyma w najbliższym czasie od Ulatowskiego długo wyczekiwaną szansę. Lepiej, żeby tak się stało bo Cracovia może mieć z niego wiele pożytku. W przeciwnym razie klub może stracić cennego piłkarza i pluć sobie w brodę, gdy ten będzie udowadniał swoją wartość w innym klubie.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane