Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2010-03-14 20:08:59 | Nadesłał: Piotr Skalski | Źrodlo: własne

Zagłębie lepsze w meczu o życie z Arką

fot.: Marcin Rzepka

Zagłębie Lubin pokonało w meczu o życie Arkę Gdynia 2:0. Obie bramki strzelił w tym spotkaniu Iljan Micanski, czyli identycznie jak przed tygodniem w Chorzowie.

Mecz wyglądał identycznie jak ten z Ruchem. Trener Pasieka postanowił także powrócić do składu z tego meczu. Do pierwszej jedenastki powrócił Lubenov, a w bramce pojawił się Bledzewski, który doznał kontuzji w trakcie spotkania z Wisłą i opuścił plac gry. Co do Bledzy większych zastrzeżeń być nie może to jeśli chodzi o tego pierwszego pewnie wątpliwości już się pojawiają. W 35 minucie po stracie piłki przez Lubo Zagłębie wykonało perfekcyjną kontrę. W pole karne wpadł Hanzela minął Szmatiuka, a ten w ostatnim momencie kopnął pomocnika gości w kostkę - w efekcie tego sędzia bez chwili wątpliwości wskazał na wapno. Do jedenastki podszedł Micanski i lekkim strzałem po ziemi pokonał Bledzewskiego. Sumą wszystkiego Lubenova po przerwie już na boisku nie zobaczyliśmy, w jego miejsce pojawił się młody Wilczyński.

Wypadało by jeszcze wspomnieć o postawie Arki. Już w 2 minucie to własnie gospodarze mogli pokusić się o wyjście na prowadzenie w tym meczu. Strzał Ławy zza pola karnego, piłka otarła się jeszcze o Trytkę i tylko słupek oraz jęk zawodów zgromadzonych kibiców w okół stadionu. Warto jeszcze wspomnieć jedną bardzo dogodną sytuację żółto-niebieskich. 20 minuta i Marcin Budziński 0 najjaśniejsza postać gospodarzy w tym dniu. Popularny Budzik wpadł w pole karne i mając przed sobą już tylko Isailovica posłał piłkę koło słupka.

W przerwie powiedzieliśmy sobie kilka ostrych słów - mówił tuż po meczu Pasieka. Pierwsze minuty drugiej połowy rzeczywiście na to wskazywały. Co jednak z tego skoro wynik podwyższyło Zagłębie? W 72 minucie Ekwueme zagrał do niepilnowanego Micanskiego, a ten między nogami Bledzewskiego posłał futbolówkę do siatki ustalając wynik spotkania.

Arka też miała swoje sytuacje. Tshibamba oraz Trytko próbowali sowich sił strzałami głową, ale za każdym razem górą był Isailovic. Raz nawet po jednym takim strzale Traore zagrał ręką, ale sędzia nic sobie z tego nie zrobił.

Arka nadal bez zwycięstwa na Narodowym Stadionie Rugby, bez strzelonej bramki nawet. Sytuacja podopiecznych Pasieki robi się niezbyt wesoła, a już w piątek przyjeżdża do Gdyni Orest Leńczyk z Cracovia.

Arka Gdynia - Zagłębie Lubin 0:2 (0:1)
0:1 Iljan Micanski (35. min - karny)
0:2 Iljan Micanski (73. min)

Żółte kartki: Grzegorz Bartczak.
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).

Arka Gdynia: Andrzej Bledzewski - Łukasz Kowalski, Maciej Szmatiuk, Mateusz Siebert, Robert Bednarek - Lubomir Lubenow (46. Wojciech Wilczyński), Marcin Budziński, Bartosz Ława, Miroslav Bożok (83. Tadas Labukas) - Joel Tshibamba, Przemysław Trytko.
KGHM Zagłębie Lubin: Bojan Isailovic - Grzegorz Bartczak, Michał Stasiak, Sergio Reina, Costa Nhamoinesu - Łukasz Hanzel, Mateusz Bartczak, Martins Ekwueme, Adrian Błąd (63. Wojciech Kędziora) - Ilijan Micanski (88. Fernando Dinis), Mouhamadou Traore (90. Arkadiusz Woźniak).

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane