Ekstraklasa | 2010-03-13 22:54:37 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: WKS Śląsk Wrocław SA
Po wygranym meczu dumny z swoich zawodników był trener gości Tomasz Kafarski. Niezadowolenia z pracy trenerów nie krył natomiast trener gospodarzy Ryszard Tarasiewicz.
Tomasz Kafarski (trener Lechii Gdańsk): Jestem dumny z moich chłopaków. To zwycięstwo kosztowało nas wiele sił i zdrowia. Zagraliśmy dobrze w bardzo ważnym dla układu tabeli meczu, z silnym i rozdrażnionym porażką w poprzednim spotkaniu Śląskiem. Z przebiegu meczu byliśmy o bramkę lepsi. Założyliśmy sobie przed meczem, ze musimy szybko przejąć inicjatywę. Udało nam się dobrze zareagować po szybko straconym golu. Szybko wyrównaliśmy wynik i zostaliśmy w grze. Powtórzę, że jestem dumny z moich zawodników.
Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska Wrocław): Nie mogę przyznać racji trenerowi Kafarskiemu, że Lechia zasłużyła dziś na wygraną. Zagraliśmy na tyle, na ile mogliśmy, stworzyliśmy sobie więcej sytuacji bramowych. Problem w tym, że nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Moi piłkarze przez cały mecz utrzymywali dobry rytm gry, spisali się lepiej niż w meczu z Jagiellonią Białystok. Można uderzyć pięścią w stół, jeśli zawodnicy przechodzą obok gry. Ale dziś dali z siebie wszystko. Druga bramka dla Lechii padła ze spalonego, z tego wzięła się dalsza część akcji, która zakończyła się rzutem karnym dla gdańszczan i żółtą kartką dla Pawelca. Staram się unikać oceniania pracy sędziów. Ale musze przyznać, że potwierdziły się moje wcześniejsze zastrzeżenia do sędziego Jarzębaka i optowałbym za tym, by nie sędziował więcej naszych meczów, jeśli władze klubu się na to zgodzą. Takie jest moje zdanie. Mamy 24 punkty, nie wiem, co dzieje się na dole i w górze tabeli, bo mam swój zespół. Mamy przed sobą następne mecze i będziemy walczyć o punkty.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.