Ekstraklasa | 2010-02-08 15:59:29 | Nadesłał: Anna Szłapa | Źrodlo: Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Po pobudce zaplanowanej na 8:30 piłkarze udali się na śniadanie, a już o 11:00 Maciej Skorża przeprowadził pierwszy trening w Nuevo Portil. Po wczorajszym deszczu nie było już śladu - Wiślaków na boisku przywitało piękne słońce i około 17 stopni Celsjusza.
Trener Andrzej Bahr już przed treningiem zapowiadał: "Koncentrujemy się zwłaszcza na sile dynamicznej. Zawodnicy zostali specjalnie podzieleni na trzy grupy. Jest praca na specjalnych gumach, jest praca ze sztangami oraz nad koordynacją. Są to elementy wykonywane w ścisłej formie przez osiem minut, przez które przechodzi każda z grup."
W ćwiczeniach tych wziął udział Paweł Brożek, który jednak nie został dopuszczony do gierki. Podobnie sytuacja wyglądała z Mariuszem Pawełkiem. Wszystkich ucieszyło pojawienie się na boisku Łukasza Garguły, który po zajęciach z Filipem Piętą przez prawie dwadzieścia minut biegał obok trenującej drużyny. "Łukasza będziemy obserwować, rozmawiać z nim o tym, jak się czuje i powoli wprowadzać w coraz to cięższe treningi. Paweł jest za to na dużo dalszym etapie niż Łukasz, robi praktycznie wszystko. Nie chcemy go w tym momencie wprowadzać w gry, ponieważ miał do tej pory mało treningów z piłką. Należy mieć jednak nadzieję na to, że już za dwa dni będzie gotowy, aby normalnie trenować z drużyną" - stwierdził trener Rafał Janas.
Wojciech Łobodziński, który do tej pory narzekał na ból achillesa, po zajęciach na siłowni z uśmiechem stwierdził, że już nie odczuwa dolegliwości. Trudno jednak wyrokować, kiedy „Łobo” wróci do normalnych treningów.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.