Europejskie Puchary | 2015-06-19 02:41:22 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKSLECH.com
Lech Poznań 4 raz z rzędu w sezonie 2014/2015 załapał się do europejskich pucharów i 24 raz zagra niebawem na arenie międzynarodowej. W innych ligach niż Polska są jednak kluby uznawane w swoich krajach za wielkie, których zabraknie w LM lub w LE w rozgrywkach 2015/2016.
Największymi nieobecnymi europejskich pucharów 2015/2016 będą dwa włoskie, słynne i wielkie kluby z Mediolanu, czyli AC Milan oraz Inter. Oba zanotowały bardzo słaby sezon 2014/2015 i zabraknie ich jesienią na arenie międzynarodowej. Nie będzie też Feyenoordu Rotterdam i Twente Enschede z Holandii, Lille z Francji, Hannoveru 96 z Niemiec czy Udinese Calcio ponownie z Włoch. Dwa ostatnie kluby nie uplasowały się nawet w czołówce w swoich ligach tylko ledwo co uniknęły degradacji.
W Europie zabraknie też rosyjskich gigantów, a więc Rubina Kazań, który nie tak dawno rywalizował w Lidze Mistrzów czy Spartaka Moskwa. Tylko średniakiem w lidze szwajcarskiej był ostatnio bijący się do niedawna o Champions League, Grasshoppers Zurych oraz Austria Wiedeń, która w ostatnich latach poznała smak gry w elitarnej Lidze Mistrzów. Swego czasu był w niej także cypryjski Anorthosis Famagusta, którego niebawem również nie zobaczymy w eliminacjach europejskich pucharów.
Sezon 2014/2015 był jeszcze bardzo nieudany dla niedawnych Mistrzów Danii grających w LM, czyli Aalborga i FC Nordsjælland. Obu ekip oczywiście także nie ujrzymy jesienią w Europie podobnie jak Odense. Wielki zawód w swoich ligach sprawiły też zespoły Hapoelu Tel-Awiw z Izraela i Bursasporu z Turcji, choć tej drugiej drużynie do kwalifikacji Ligi Europy zabrakło naprawdę niewiele tak samo jak bułgarskiemu CSKA Sofia.
Liga do góry nogami znów była natomiast wywrócona w Rumunii. Spadł z niej niedawny mistrz i uczestnik fazy grupowej Ligi Mistrzów, Otelul Galati, a wraz z nim Rapid Bukareszt. Utrzymały się za to zespoły Dinamo Bukareszt, Petrolulu Ploiesti i Pandurii Targu-Jiu, jednak także nie załapały się nawet do Ligi Europy. Tym samym ci ostatni nie powtórzą niedawnego sukcesu jakim było bez wątpienia wyeliminowanie portugalskiej Bragi i awans do fazy grupowej. Ciekawa sytuacja wydarzyła się jeszcze w Gruzji.
Z tamtejszej ligi z hukiem, bo z ostatniego miejsca spadł zdobywający w ostatnich latach tytuł klub FC Zestafoni. Dla odmiany jego główny rywal, Dila Gori sięgnął po Mistrzostwo Gruzji i jest potencjalnym przeciwnikiem Lecha Poznań w II rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów. Tymczasem znów nie popisał się dobrze znany Kolejorzowi azerski Khazar Lankaran. Ten klub miał być „Chelsea wschodu”, a na razie jest co jedynie średniakiem w swoim kraju, który nie wykonał celu minimum i latem na arenie międzynarodowej nie wystąpi.
Arkadiusz Szymanowski - KKSLECH.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.