Liga Europy | 2011-09-15 13:53:52 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: inf. własna
Dziś o 21:05 krakowska Wisła rozpocznie walkę w grupie K piłkarskiej Ligi Europy. Pierwszym rywalem Białej Gwiazdy będzie duńskie Odense.
Choć dla piłkarzy Roberta Maaskanta mecze w Lidze Europy są tylko "pocieszeniem" po walce o fazę grupową Ligi Mistrzów, krakowianie nie mogą zapomnieć, że awans do grupy LE jest jej najlepszym osiągnięciem w pucharach od kilku dobrych lat. Dwumecz z APOEL-em pokazał, jak wiele brakuje Mistrzowi Polski by skutecznie bić się w Champions League, dlatego zarówno prezes Bogdan Basałaj jak i holenderski dyrektor sportowy Stan Valkx podkreślają, że mecze w Lidze Europy będą weryfikacją prawdziwej wartości Wisły.
Dzisiejsi rywale Białej Gwiazdy wydają się być teoretycznie najsłabsi w grupie K, jednak jeśli Wisła chce myśleć o awansie, nie może zlekceważyć podopiecznych trenera Clausena. Duńczycy, podobnie jak Wisła, od lat marzą o Lidze Mistrzów, jednak póki co, od bagatela 22 lat (!), nie potrafią nawet wygrać duńskich rozgrywek ustępując takim klubom jak Broendby czy FC Kopenhaga. Ze względu na kolejne ligowe niepowodzenia Odense stale się wzmacnia, ściągając zawodników z przeszłością w Premier League. Nazwiska takie jak Stefan Wessels (Bayern Monachium i Everton), Bernard Mendy (PSG, Bolton i Hull) czy w końcu Eric Djemba-Djemba (Manchester United i Aston Villa), mogą robić wrażenie, jednak...
... nie mogą zmrozić Wiślaków, którzy z Odense zagrają w niemal najsilniejszym składzie. Niemal, bo w ataku nie zagra kontuzjowany Cewtan Genkow, którego na boisku zastąpi bramkostrzelny "Dudu" Biton. W kadrze Białej Gwiazdy pojawi się też Patryk Małecki, który za swoje ostatnie wypowiedzi pod adresem kibiców, pauzował w ostatnim spotkaniu ligowym. Nie wiadomo jednak czy popularny "Mały" wybiegnie na murawę w pierwszym składzie, bo na treningach lepiej prezentował się ostatnio Andraż Kirm.
Jeśli dziś Wisła pokona Odense dowiedzie, że szum wokół jej kryzysu jest przesadzony, jeśli jednak przegra, udowodni, że po przegranej walce o Ligę Mistrzów, w Krakowie coś pękło. Czy trener Maaskant "odświeżył" głowy Wiślaków i zmotywuje ich do walki o każdy centymetr boisk Ligi Europy? W Krakowie nik nie dopuszcza do siebie innej myśli.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.