Liga Europy | 2011-08-18 22:00:23 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: KP Legia Warszawa
- Po dobrym meczu z naszej strony, niestety to Spartak jest w lepszej sytuacji. Muszę natomiast powiedzieć, że do zawodników nie mam wielkich pretensji - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Legii, Maciej Skorża. - Jednym z najlepszych legionistów, jeśli nie najlepszy był Danijel Ljuboja - powiedział natomiast trener Spartaka, Walerij Karpin.
Maciej Skroża (Legia Warszawa)
- Uważam, że zagraliśmy naprawdę dobry mecz, a w pierwszej połowie zrealizowaliśmy nasze założenia, strzelśmy gola i stworzyliśmy wiele dobrych sytuacji. Fatalnie rozpoczęliśmy drugą część spotaknia, ponieważ Spartak zdobył bardzo ładną bramkę. Później to Rosjanie zaczęli przeważać i wykreowali więcej okazji. Mimo to po dobrej akcji Danijela Ljuboji ponownie wyszliśmy na prowadzenie - niestety zabrakło nam doświadczenia, dzięki czemu Spartak strzelił gola.
Pokazaliśmy, że drużyna jest w stanie grać bardzo dobrze z takim przeciwnikiem i zdobywać bramki. Wierzę, że to samo uczynimy w Moskwie. Wierzę w drużynę, wierzę w awans - nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa.
Początek drugiej połowy to zawsze trudny moment. Myślę, że Spartak był dzisiaj tak dobry, że mógł zdobyć bramkę w każdej minucie meczu. Nie sądzę, żeby stało się to regułą, że tracimy gole akurat wtedy.
Nie mam dużego pola manewru, więc to zawodnicy, którzy dzisiaj wchodzili z ławki, prawdopodobnie zastąpią Miro Radovicia czy Manu. Prawdopodobnie szansę dostaną Michał Kucharczk, Michał Żyro czy Moshe Ohayon. Najważniejsze jednak, że będę miał do swojej dyspozycji Ivicę Vrdoljaka, który dziś musiał pauzować za kartki.
Żałujemy, że nie wypracowaliśmy wyniku, który pozwoliłby nam awansować przy remisie w rewanżu. No, chyba, że będzie 3:3. Uważam, że drużyna wykonała dobrą pracę i zrobiliśmy duży postęp w grze. Jestem zadowolony z zawodników. Legia będzie coraz lepsza na europejskiej arenie.
Ari był jednym z zawodników, na których najbardziej uczulałem naszych graczy. Przy pierwszej bramce pokazał swoją klasę, natomiast przy jego drugim golu źle zachowali się obrońcy i ułatwili pokonanie Wojtka Skaby. Mogliśmy grać przy tym piłkarzu nieco agresywniej.
Mogliśmy kilka elementów rozegrać inaczej. Chcieliśmy drugą połowę zacząć trochę bardziej agresywnie, ale sytuacja na boisku nam na to nie pozwoliła. To była dla nas bardzo ciekawa lekcja, z której wyciągnęliśmy wiele wniosków.
To, że na Łużnikach zagramy na sztucznej murawie, będzie bardzo istotne. W Warszawie przy Łazienkowskiej mamy jednak boisko z nienaturalną nawierzchnią, na której odbędziemy kilka treningów i odpowiednio przygotujemy się do rewanżu.
Kibice dzisiaj bardzo nam pomagali, a atmosfera przy każdej naszej akcji robiła się niesamowicie gorąca. Chciałbym, abyśmy lepiej potrafili wykorzystywać ten doping i czuli się przy nim jeszcze pewniej.
Widzę w grze drużyny duże pozytywne zmiany w każdym meczu, a nie tylko w dzisiejszym spotkaniu. Na tym opieram swój optymizm - mechanizmy zaczynają funkcjonować tak, jak powinny. Przede wszystkim - mamy jednak lepszą drużynę, niż w poprzednim sezonie
Przed nami bardzo istotny mecz ze Śląskiem Wrocław. Naszym jedynym celem jest zwycięstwo, w czym powinno pomóc nam własne boisku. Uważam, że to my będziemy faworytem i będę zadowolony tylko wtedy, kiedy wygramy - podsumował spotkanie szkoleniowiec.
Walerij Karpin (Spartak Moskwa)
- Jeśli chodzi o grę w pierwszej połowie, to nie szło nam najlepiej, ponieważ byliśmy zbyt zrelaksowani i wyluzowani. W drugiej połowie dokonałem zmian i prezentowaliśmy się już dobrze.
Nie zawsze strzela się dwa gole i wygrywa. Być może to, że nie wszyscy prezentowali się tak dobrze, jak Ari, to moja wina - być może nie dotarłem dobrze do zawodników. Dmitrij Kombarow nie mógł dzisiaj zagrać z powodu kontuzji mięśnia przywodziciela, więc zastąpił go pozyskany niedawno Emenike. To bardzo uniwersalny zawodnik.
Jestem rozczarowany naszą grą, a więc także rezultatem, który wynikł z naszej nienajlepszej postawy.
Zdecydowaliśmy, że nie ma sensu już dzisiaj wracać do Rosji, dlatego postanowiliśmy, że pozostaniemy w Warszawie i dopiero jutro udamy się do Moskwy. Wczoraj spodziewałem się, że w dzisiejszym meczu to Legia będzie atakować. Jeśli ktoś usłyszał inaczej, musiał mnie źle zrozumieć - skomentował mecz szkoleniowiec Spartaka.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.