W środowe późne popołudnie na parkiet w Ergo Arenie wybiegli siatkarze PGE Skry Bełchatów i Trefla Gdańsk. Dla obu zespołów było to kolejne starcie w ciągu zaledwie kilku dni. Po dobrym występie w Bełchatowie, kibice gdańszczan mogli mieć nadzieję, że pierwsze trofeum wpadnie na konto ich ulubieńców. Tymczasem bełchatowianie wybili z głowy złudne nadzieje kibiców "gdańskich lwów". Do wygranej potrzebowali trzech setów, choć momentami wydawało się, że zawodnicy Andrei Anastasiego tanio nie sprzedadzą swojej skóry.
»