Boks zawodowy | 2008-12-14 11:11:38 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: inf. własna
Ukrainiec Władymir Kliczko (52-3-0, 46 KO) zanotował już 52. zwycięstwo na zawodowym ringu. Podczas gali boksu w SAP-Arena z Mannheim posiadacz mistrzowskich pasów organizacji IBF, WBO i IBO w wadze ciężkiej rozbił i pokonał przez techniczny nokaut w 7. rundzie Amerykanina Hasima Rahmana (45-7-2, 36 KO, 1 NC).
Kliczko ze swoim długim lewym prostym kontrolował przebieg pojedynku już od pierwszego gongu. Jego rywal, który dysponował zdecydowanie mniejszym zasięgiem ramion, liczył na rzadkie, ale za to silne i celne trafienia. Jednak się przeliczył.
Kliczko punktował go przez pięć kolejnych rund, by w szóstej po raz pierwszy serią szybkich lewych posłać przeciwnika na deski, a w kolejnym starciu po tym, jak Amerykanin przyjął kolejną serię od "Doktora Młota" (takim mianem określany jest Kliczko) walkę przerwał sędzia ringowy Tonny Weeks.
Na ringu w Mannheim po trzy i pół rocznej przerwie na ringu pojawił się Riddick Bowe - ten sam, z którym dekadę temu Andrzej Gołota stoczył dwa pojedynki swojego życia. Amerykanin wypunktował na dystansie 8 rund przeciętnego Gene'a Pukalla.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.