Najnowsze newsy

Boks » Boks zawodowy

Boks zawodowy | 2008-11-16 09:16:44 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: inf. własna

Cintron wypunktował N'dou, Taylor pokonał Lacyego

Dwa pojedynki eliminacyjne do walki o mistrzostwo świata odbyły się w Vanderbilt University Memorial Gymnasium w Nashville. W wadze półśredniej Kermit Cintron (30-2-0, 27 KO) wypunktował Lovemore'a N'dou (46-10-1, 31 KO), zaś w super średniej Jermain Taylor (28-2-1, 17 KO) wygrał jednostronny pojedynek z Jeffem Lacym (24-2-0, 17 KO).

Cintron na ring powrócił po kwietniowej porażce z Antonio Margarito. Przegrał wówczas przez nokaut w 6. rundzie i stracił tytuł mistrza świata organizacji IBF. Dzisiejsza wygrana z N'dou daje mu prawo do walki o ten właśnie pas.

N'dou natomiast zanotował drugą porażkę z rzędu. W maju przegrał niejednogłośną decyzją sędziów z Paulem Malignaggim. Stawką tamtego pojedynku był pas mistrza świata federacji IBF w wadze super lekkiej.

Dzisiejszy pojedynek obu pięściarzy przebiegał pod dyktando Cintrona, który już w drugim starciu pokazał, że ma "ciężkie ręce". W kolejnych starciach N'dou wyraźnie unikał walki w półdystansie klinczując, gdy tylko była ku temu okazja.

Dopiero w końcówce obaj pięściarze postawili na wyniszczenie. Po jednej z takich wymian pękła skóra nad prawym okiem Cintrona, ale byłemu mistrzowi świata zupełnie to nie przeszkadzało i przez ostatnie dwie rundy skutecznie trafiał rywala. Werdykt 117-110, 115-112 i 117-111 na korzyść Cintrona.

Pojedynek Taylor-Lacy to główne wydarzenie gali boksu w Nashville. Taylor na ringu pokazał się po raz pierwszy od lutego. Wówczas to przegrał po raz drugi z Kellym Pavlikiem.

Lacy natomiast był już mistrzem świata w wadze super średniej dwóch federacji - IBF i IBO. Oba pasy stracił na rzecz niepokonanego Joe Calzaghe.

Już na początku pojedynku widać było, kto jest faworytem w tym pojedynku. Taylor był zdecydowanie szybszy, a w połączeniu z dobrą pracą nóg szybko wypracował sobie przewagę. Blisko rozstrzygnięcia było w końcówce trzeciego starcia, kiedy to Taylor trafił mocno Lacyego, jednak ten ostatni przetrzymał kryzys. Zdołał także wygrać rundy piątą i szóstą. W kolejnych trzech rundach Taylor powiększał swoją przewagę.

Lacy wiedząc, że przegrywa wyraźnie na punkty atakował Taylora w dwóch ostatnich rundach. Jednak jego zawziętość i agresja przynosiły niewielki efekt i walka zakończyła się wyraźnym punktowym zwycięstwem Taylora 119-109, 119-109 i 118-110.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane