Boks zawodowy | 2008-07-12 23:56:03 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: inf. własna
Ukrainiec Władymir "SteelHammer" Kliczko (51-3-0, 45 KO) nie bez kłopotów pokonał Amerykanina Tonyego Thompsona (31-2-0, 19 KO) podczas gali boksu w hamburskiej Color Line Arena. Stawką pojedynku były pasy trzech organizacji - prestiżowych IBF i WBO, oraz mniej prestiżowej, choć rosnącej w siłę IBO.
Przed walką spece od boksu byli pewni, że walkę Kliczko rozstrzygnie maksymalnie do 6. rundy. Jednak początek walki zupełnie nie ułożył się Ukraińcowi - po przypadkowym zderzeniu głowami obaj pięściarze doznali rozcięcia łuku brwiowych.
W dalszej fazie pojedynku nieznaczną przewagę miał Kliczko. Thompson choć momentami był groźny i trafiał rywala to jednak jego ataki nie były aż tak groźne by, sprawić kłopoty Kliczce.
Początkiem końca Thompsona była sytuacja w 10. starciu, gdy klinczujący Kliczko chciał się oprzeć na rywalu, a zamiast tego, obaj pięściarze osunęli się na matę. W wyniku tego zdarzenia Amerykanin narzekał na kontuzję nogi krzywiąc się z bólu. Sędzia ringowy nakazał kontynuować pojedynek.
W kolejnej rundzie silnym ciosem z prawej ręki Kliczko wreszcie posłał rywala na deski.
Kolejnym przeciwnikiem ukraińskiego pięściarze będzie najprawdopodobniej Aleksander Povietkin. Pojedynek odbędzie się jeszcze w tym roku.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.