Boks zawodowy | 2009-08-22 07:51:12 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: Bokser.org
W sobotni wieczór na gali boksu w Budapeszcie Aleksy Kuziemski (17-0, 4 KO) zmierzy się z Niemcem Jurgenem Brahmerem (33-2, 27 KO) w pojedynku o tytuł mistrza świata wagi półciężkiej federacji WBO- tytuł który w latach 1994-2003 należał do Dariusza Michalczewskiego. Popularny "Tygrys" wierzy Kuziemskiego i widzi w nim swojego następcę. "Będziemy mieli nowego mistrza świata."- typuje Michalczewski w rozmowie z BOKSER.ORG.
- Kto w sobotę zejdzie z ringu w Budapeszcie jako zwycięzca?
Dariusz Michalczewski: Brahmer jest bardzo dobrym zawodnikiem, ale myślę, że Aleks to wygra, trzymam za niego kciuki. Aleks to skromny chłopak ale i bardzo charakterny. Nie wiem, jak Aleks boksuje z mańkutami, jednak jest moim faworytem. Wciąż jest jeszcze młody i nigdy nie przegrał walki. Oczywiście punktowi zawsze mogą przekręcić wynik walki, ale ja nie dopuszczam takiej myśli. Dla mnie Aleks jest lepszym zawodnikiem, wschodzącą gwiazdą i wygra ten pojedynek.
- No właśnie, Aleksy uważa, że boksując z Niemcem na gali organizowanej przez niemiecką grupę ciężko mu będzie wygrać na punkty. Do zwycięstwa potrzebny będzie nokaut?
DM: Zawsze jest lepiej wygrać przed czasem, jednak Aleks jest mimo wszystko w o tyle dobrej sytuacji, że Brahmer nie jest mistrzem, że obaj są pretendentami do tytułu. Nie sądzę, by [promotor] Klaus-Peter Kohl był na tyle głupi, żeby robić to wszystko pod Niemca. Po moim odejściu musiał znieść tyle porażek swoich zawodników, że lepiej byłoby dla niego, żeby w walce swoich bokserów postawił na umiejętności zawodnika, a nie jego narodowość.
Więcej na Bokser.org
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.