Wywiady | 2012-07-30 00:20:16 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: inf. własna
Dla Renata Gafurowa niedzielny występ w Częstochowie był drugim w tym sezonie w Enea Ekstralidze. Dotychczas Rosjanin w barwach Lotosu Wybrzeże Gdańsk wystartował tylko w meczu przeciwko Polonii Bydgoszcz w ramach 3 kolejki. Dziś wrócił do składu i zdobył dla ekipy Stanisława Chomskiego dziewięć punktów. Po meczu porozmawialiśmy chwilę z sympatycznym "Gafim".
Dotychczas w swojej karierze Gafurow w Częstochowie jeździł dwukrotnie. W 2006 roku w barwach RKM-u Rybnik zdobył 7 punktów, zaś w 2010 - 4 "oczka'.
W tegorocznym meczu przeciwko Polonii na gdańskim owalu, Renat zapisał na swoim koncie siedem punktów, lecz Lotos Wybrzeże uległ rywalowi 43:47. W niedziele gdańszczanie zostali wręcz rozjechani w Częstochowie, a poza Gafurowem i Nickim Pedersenem, nikt nie był w stanie wydrzeć rywalom punktów, uczynił to jedynie Krystian Pieszczek w biegu młodzieżowym, lecz to wszystko. "Gafi" na swoim koncie zapisał dziewięć punktów, ale nie udało mu się odnieść m.in. biegowego zwycięstwa - Pojechałem tak w miarę, nie można powiedzieć, że było dobrze, tak o, na pięćdziesiąt procent swoich oczekiwań. Na pewno chciałoby się lepiej - przyznał po meczu Rosjanin, który do składu wskoczył w miejsce kontuzjowanego Szweda - Thomasa H. Jonassona.
Przed meczem nad Częstochową przeszła potężna ulewa. Na torze pojawiła się oczywiście spora ilość wody i do końca nie było wiadomo czy ten mecz w ogóle się odbędzie. Świetna praca toromistrza oraz osób funkcyjnych jak i m.in. szkółki, sprawiła iż owal udało się doprowadzić do stanu używalności - Deszcz padał, tor był co prawda zmoczony, ale był także równiutki i był on dobrze przygotowany, zarówno do walki jak i do jazdy.
W maju mówiło się, iż Renat przeniesie się do pierwszoligowej Lechmy Start Gniezno. Ostatecznie do wypożyczenia nie doszło i Rosjanin starał się wywalczyć miejsce w składzie Lotosu Wybrzeże Gdańsk, gdzie rywali ma wcale nie słabych bo Maksima Bogdanowa i Thomasa H. Jonassona. Urodzony w Oktiabrskij żużlowiec do składu miał wskoczyć na mecz w Lesznie z tamtejszą Unią, lecz nie przyjechał na karny trening, gdyż wcześniej startował dość daleko bo praktycznie na drugim końcu świata - we Władywostoku. Trener Chomski był wręcz wściekły, że Indywidualny Mistrz Europy z 2009 nie stawił się w Gdańsku na próbnych jazdach i to skreśliło jego szanse startu. Zapytaliśmy 30-latka jak skomentuje tą sytuacje - Na pewno to nie było specjalne. Mógłbym przyjechać, ale potrzebna była zmiana biletu, a tam są one bardzo drogie, Władywostok jest na drugim końcu świata. Miałem ekonomiczne, które trzeba było zmienić, lecz po prostu nie były już dostępne, a mnie nie było stać na klasę VIP, która kosztowała po prostu w ch** drogo. Przez to odpadłem ze składu i tyle na ten temat - zakończył żużlowiec, który w Gdańsku startuje od 2008 roku, a wcześniej bronił barw: Kolejarza Rawicz i RKM-u Rybnik.
Biegi z udziałem Gafurowa:
2. Bjerre, Gafurow, Jabłoński, Suchecki 4:2 (8:4)
5. Łaguta, Gafurow, Szombierski, Suchecki 4:2 (20:10)
8. Nermark, Czaja, Gafurow, Suchecki (d3) 5:1 (31:17)
12. Łaguta, Gafurow, Łęgowik, Pieszczek 4:2 (49:23)
14. Szombierski, Nermark, Świderski, Gafurow 5:1 (58:26)
15. Bjerre, Gafurow, Pedersen, Czaja 3:3 (61:29)

Renat Gafurow w pojedynku z Kennethem Bjerre w ostatnim biegu niedzielnego meczu w Częstochowie (fot. autor tekstu)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.