Wywiady | 2012-07-19 21:00:21 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: inf. własna
Adrian Szewczykowski w przerwie zimowej podpisał kontrakt na starty w ekipie KSM Krosno. Niestety drużyna Wilków wycofała się z rozgrywek ligowych, a Adik musiał poszukać sobie nowego pracodawcy i szybko udało mu się zawrzeć umowę z ROW-em Rybnik. W ostatnim czasie udało nam się z wychowankiem Stali Gorzów zamienić kilka zdań.
Dotychczas startowałeś w KSM-ie Krosno. Na początku chciałem zapytać jak oceniasz tegoroczny sezon w swoim wykonaniu i okres spędzony w ekipie „Wilków”.
Na pewno był to bardzo fajny okres tego sezonu. Świetna atmosfera w klubie, drużynie, fantastyczni kibice a także moje na pewno przyzwoite wyniki co pozwala mi zaliczyć tę część sezonu na plus. Zawsze może być lepiej, zmagałem się jednak z problemami sprzętowymi od początku sezonu, ale reasumując mogę być zadowolony.
Postanowiłeś zasilić barwy ROW-u Rybnik. Dlaczego akurat ten zespół i co sądzisz o składzie „Rekinów”?
- Rozmowy trwały nie długo, klub z Rybnika wyraził zainteresowanie moją osobą i stąd znalazłem się w barwach Rekinów. A jeśli chodzi o skład jest on na pewno bardzo ciekawy i wyrównany. Wierzę, że dzięki mojej postawie na torze stanie się on jeszcze mocniejszy.
Zdradzisz nam jakie kluby były zainteresowane twoim pozyskaniem?
- Myślę, że nie ma do tego co wracać. Skupiam się na startach w klubie w jakim obecnie jestem.
Brak startów w Polsce nadrabiałeś w Danii. Jak ocenisz poziom tamtejszej ligi?
- Startowałem w barwach Silkeborgu w pierwszej dywizji. Na pewno traktowałem to jako wyższą formę treningu. Ponadto nowe doświadczenie, nowe tory i też możliwość rywalizacji. Jeśli chodzi o odpowiednik polskiej 1 ligi to na pewno w Danii jest to niższy poziom. Czekam obecnie na powołanie do składu Holstebro, aby zadebiutować w najwyższej klasie rozgrywkowej tego kraju.
Myślisz, że uda ci się przebić do składu ligowego ROW-u i wspomóc śląski klub w awansie do pierwszej ligi?
- Z takim zamiarem podpisałem kontrakt i taki jest mój cel.
Czy klub z Krosna interesował się twoim losem gdy rozwiązano z Tobą kontrakt?
- Oczywiście, że tak. Do tej pory jesteśmy w ciągłym kontakcie. Mam kontakt i z trenerem Irkiem Kwiecinskim ale także działaczami. Więc jeśli o to chodzi- pełen profesjonalizm.
Mówiąc żartem, nie obraź się, ale masz jakiegoś pecha do klubów. Najpierw Poznań, teraz Krosno. Rybnik też jest mocno zadłużony...
- Jeśli chodzi o Poznań nie chcę o tym mówić i do tego wracać. Czy klub z Krosna można nazwać pechem? Uważam, że nie, bo tak jak powiedziałem była to dobra część sezonu, choć niewątpliwie szkoda, że nie było mi dane reprezentować tego klubu do końca sezonu i spowodowało to nie małe zamieszanie, bo w efekcie straciłem pracodawce, ale co się stało, to się nie odstanie. Znalazłem się w Rybniku na tą ostatnią część sezonu i mam nadzieję, że zarówno moje wyniki jak i relacje będą bardzo zbliżone do tych z Krosna.
Jesteś wychowankiem Stali Gorzów. Liczysz, że uda ci się wrócić za kilka lat do gorzowskiego zespołu?
- Oczywiście, że tak! Jest to jedno z takich moich cichych marzeń.

Adrian Szewczykowski liczy, iż druga część sezonu będzie dla niego równie udana jak pierwsza, kiedy to startował w KSM-ie Krosno
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.