Najnowsze newsy

Żużel » Wywiady

Wywiady | 2012-07-04 10:00:00 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: inf. własna

Jakub Jamróg dla Przegladligowy.com: Luźny żużel organizowany pod kibiców

Dziewięć punktów Jakuba Jamroga pomogło tarnowskim „Jaskółkom” w odniesieniu triumfu w 3. rundzie Ligi Juniorów okręgu południowego na torze w Częstochowie. Sympatyczny „Ambrek” pokazał kibicom Włókniarza kawałek dobrego speedway'a, nie odpuszczał do końca o czym przekonał się m.in. Artur Czaja, który został minięty przez 21-latka na ostatnim okrążeniu, śmiałym atakiem po szerokiej.

Na wstępie chcemy także poinformować, iż póki co żużlowiec nie podpisał kontraktu na starty w lidze czeskiej. W poniedziałek w czeskich mediach pojawiła się taka informacja, lecz dziś zawodnik zaprzeczył tym doniesieniom, ale nie ukrywa, iż jest mocno zainteresowany startami u naszych południowych sąsiadów.

- Dzisiejsze zawody uważam za udane, aczkolwiek jest to spore przełamanie po ostatnich słabszych występach w których to miałem problemy sprzętowe i troszkę sam się zagubiłem, możliwe że było już tego trochę za dużo. Teraz wracam do Tarnowa, muszę nieco odpocząć i dopasować sprzęt, którego zaczyna już trochę brakować. Zawody bardzo fajne, bardzo podobał mi się tor, który jest idealny do walki i jest spora przyjemność tutaj jeździć – skomentował swój wtorkowy występ Jakub Jamróg.

Przed sezonem mało kto się spodziewał, że kończący wiek juniora „Ambrek” będzie w stanie wywalczyć miejsce w ligowym składzie. Świetne wyniki u progu sezonu jednak przekonały Marka Cieślaka, aby dać szansę temu chłopakowi, a on ją wykorzystuje w 100%. Co prawda nie zdobywa wielu punktów, lecz nadrabia to sporą walecznością - No tak, muszę czymś nadrabiać, a zależy mi na tym, aby jeździć lepiej. Nie zawsze zdarza się tak, że wyjdę dobrze ze startu i mam sporą przewagę nad rywalami.

W minioną niedzielę Azoty Tauron Tarnów bez dwójki swoich liderów – Grega Hancocka i Janusza Kołodzieja, przegrał mecz ligowy w Gdańsku z tamtejszym Lotosem Wybrzeże. Pomimo takiego osłabienia „Jaskółki” walczyły do końca, lecz ich porażka jest jedną z sensacji tego sezonu – Nie można było podejść do zawodów z nastawieniem przegranej. Wierzyliśmy, że wygramy, ale w podświadomości każdy wiedział, że może się tak stać i uważam, że to nie jest jakaś nasza porażka tylko po prostu tak wyszło, ale dobrze, że wcześniej zrobiliśmy sobie przewagę w dwumeczu i ta wpadka zdarzyła się teraz, a nie w fazie play-off.

Teraz przed nami Drużynowy Puchar Świata, liga „odpoczywa”, lecz już za dwa tygodnie tarnowski team podejmie u siebie zespół Chrisa Holdera, Darcy'ego Warda i Ryana Sullivana czyli Unibax Toruń. Jak młodzieżowiec ocenia szanse swojego zespołu i siłę rywala? - Uważam, że mamy bardzo duże szanse, tak jak w każdym meczu. Mamy przed sobą dwa tygodnie przerwy, mam nadzieję, że nasi liderzy (Hancock i Kołodziej dop. red.) wrócą do pełni sił i spokojnie wygramy ten mecz, zwłaszcza że to spotkanie jest na naszym torze.

W tym sezonie 21-latek miał okazję startować także m.in. w Austrii czy też Niemczech. Na koniec naszej rozmowy opowiedział nam nieco o „klimatach” tamtejszego speedway'a, w którym podchodzi się na zupełnym luzie – Klimat zarówno w Austrii jak i Niemczech jest bardzo podobny. Jest tam luźny żużel, organizowany pod kibiców, bez ciśnienia i żadnych nerwów tak jak w Polsce. Raz tam miałem zdarzenie, że jechałem bieg po biegu i nie wyrabiałem się ze sprzętem i u nas sędzia dawno włączyłby zielone światło, a tam czekali po pięć minut, aż podjadę na wyznaczone pole pod bandą i wtedy dopiero sędzia puszczał limit. Tam nie ma czegoś w stylu „szybko szybko” tak jak u nas, że trzeba biec z prezentacji do parku maszyn, bo zaraz jest bieg. Lubię tam jeździć bo można tam startować na pełnym luzie.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane