Turnieje | 2012-07-13 18:44:22 | Nadesłał: Filip Ćwikałowski | Źrodlo: polskizuzel.pl
W półfinale Drużynowego Pucharu Świata, niewiele zabrakło, aby Polacy awansowali bezpośrednio do finału. Niestety słabsze zawody zaliczył Grzegorz Walasek. Marek Cieślak postanowił wtedy w miejsce zawodnika PGE Marmy Rzeszów, wystawić na baraż do składu Krzysztofa Buczkowskiego i było to świetne posunięcie.
- Duńczycy nie byli aż tak mocni. Wiadomo, że mieli wyrównaną drużynę i jechali dobrze. Potraciliśmy trochę tych punktów na początku. Ta pierwsza seria była katastrofą dla nas. Później było już dobrze, trzymaliśmy krok i nie oddaliśmy łatwo pola. Przegraliśmy ważne zawody, mieliśmy wygrać, a byliśmy drudzy. Porażka - powiedział Buczkowski po zawodach barażowych.
Sporo mówiło się o tym, że Buczek nie poradzi sobie w tak ważnych zawodach i nie pojedzie wcale lepiej od Walaska. Jak się okazało, wystawienie wychowanka grudziądzkiego klubu, było strzałem w dziesiątkę. Jak wczorajsze zawody podsumowuje, jeden z liderów reprezentacji? - Jestem zadowolony ze swojej postawy, ale opinię pozostawiam, tym co się najwięcej znają na żużlu - powiedział. Wydaje mi się, że dobrze zastąpiłem Grzegorza Walaska. Uważam, że spełniłem pokładane we mnie oczekiwania. Ten tor naprawdę był moim sprzymierzeńcem, ale to już jest po zawodach i trzeba jechać dalej.
Co zdaniem zawodnika Polonii Bydgoszcz zaważyło o odpadnięciu Polaków z Drużynowego Pucharu Świata? - Wykluczenia i nasze nie dostrojenie się do toru też zrobiło swoje. - zakończył.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.