Turnieje | 2012-07-11 10:37:40 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: speedwaygp.com
Darcy Ward wciąż leczy kontuzję lewej dłoni, którą odniósł miesiąc temu podczas meczu ligowego we Wrocławiu. Australijczyk aktualnie wrócił do Polski i przechodzi rehabilitację w klinice Synapsa. Jeśli w czwartek przejdzie wszystkie badania i z dłonią będzie już dobrze, Darcy ma wystąpić w finale Drużynowego Pucharu Świata i tym samym ciężkie zadanie będzie czekać menadżera Kangurów - Marka Lemona, który będzie musiał jednego z zawodników wysłać na trybuny.
- Wznowiłem leczenie w Polsce. Zdecydowanie chcę pojechać w Drużynowym Pucharze Świata i czwartek to ostateczny termin czy dam radę. Mark (Lemon dop. red. - menadżer reprezentacji Australii) powiedział mi, że wszyscy dostaną szansę na treningu i zobaczy kto pojedzie w finale. Na pewno byłoby spore rozczarowanie gdybym nie pojechał. Jestem w dobrej formie i jestem ważną częścią tego zespołu. Marka czeka ciężki wybór - przyznaje Darcy Ward.
Gdyby Ward wrócił na finałowe zawody, mógłby okazać się świetnym wzmocnieniem, gdyż w szwedzkiej Elitserien broni on barw właśnie Dackarny Malilla, także miałby niejako atut własnego toru.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.