Turnieje | 2012-06-24 22:00:48 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: speedway365.com
Darcy Ward w ubiegłotygodniowym spotkaniu Unibaksu Toruń z Betardem Spartą Wrocław zaliczył groźny upadek na skutek czego doznał złamania dwóch kości śródręcza lewej dłoni. Zawodnik od razu przeszedł operację i teraz czeka na powrót na tor. Niewykluczone, że uczyni to jeszcze przed Drużynowym Pucharem Świata.
Ward w tym sezonie jest podporą wszystkich zespołów, w których dane mu jest startować. Jeśli nie mógłby wystartować w Drużynowym Pucharze Świata, mocno osłabiłby swoją reprezentację.
- Mam nadzieję, że moja przerwa w startach nie potrwa więcej niż trzy tygodnie. Wydaje mi się, że zdążę się wykurować. Chciałbym ponownie reprezentować mój kraj i zdobyć złoto. Nie mogę jednak powrócić do treningów za wcześnie. Moja kariera żużlowa jeszcze się na dobre nie rozkręciła, przede mną parę ładnych lat ścigania się. Pod skórą ma zaszyte śruby, które muszą się ułożyć, a przedwczesny wyjazd na tor mógłby spowodować komplikacje, których chcę uniknąć. Chciałbym wrócić, jak najszybciej się da, wspomóc Poole oraz pozostałe moje zespoły i odnosić zwycięstwa. Żałuję tego upadku. Ale co mogę zrobić? Drużynowy Puchar Świata to dla mnie ważna sprawa, dlatego chcę w nim wziąć udział. Moim celem na ten moment jest jak najszybszy powrót do zdrowia. Zobaczymy, co da się z tym zrobić - stwierdził Darcy Ward na łamach portalu speedway365.com.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.