Turnieje | 2012-04-03 10:44:21 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: inf. prasowa
W Wielką Sobotę o 15.30 na stadionie przy W69 odbędzie się pożegnalny turniej Rafała Dobruckiego. Oto, co o Rafale Dobruckim mówią zawodnicy, którzy startują w turnieju:
Rafał Okoniewski:
Znamy się właściwie od dziecka, bo nasi ojcowie kiedyś wspólnie jeździli. Cały czas utrzymujemy kontakt. Rafał kilka razy borykał się z kontuzją kręgosłupa, ale ta ostatnia była dla mnie szokiem. Trudno pogodzić się z tym, że taki zawodnik nagle kończy karierę, ale fajnie, że jednak został w sporcie, spotyka się z nami, tylko teraz jest po drugiej stronie.
Jarosław Hampel:
Jesteśmy dobrymi kolegami już od wielu lat. Przyjaźnimy się długi czas. Pamiętam Rafała jeszcze z czasów, jak pomagał mi zaczynać karierę sportową. Bardzo go cenię, bo to świetny człowiek. Koleżeński, otwarty na wiele tematów, służący radą. Dobrze się dogadujemy. Cieszę się, że zaprosił mnie na ten turniej. Z przyjemnością w nim wystąpię.
Adam Skórnicki:
Mam do tego turnieju sentyment, bo z Rafałem zdawaliśmy licencję tego samego dnia. To jeden z ostatnich ludzi, który potrafił połączyć tę erę speedway'a, gdzie zawodnicy jeździli często razem busami i środowisko żużlowe było ściślej związane. Rafał zawsze był pod telefonem, gotowy w każdej chwili służyć radą kolegom. Na pewno będzie go brakowało wśród zawodników. Ale ma następną misję do spełnienia i mam nadzieję, że przyda się polskiemu speedway'owi i choć trochę wróci żużel „bez napinki”, bardziej dla ludzi.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.