Najnowsze newsy

Żużel » Turnieje

Turnieje | 2012-04-02 15:11:01 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: inf. prasowa

Jonsson, Kościecha i Dudek przed tyrniejem Rafała Dobruckiego

Fot.: Lech Ćmielewski

W Wielką Sobotę o 15.30 na stadionie przy W69 odbędzie się pożegnalny turniej Rafała Dobruckiego. Oto co o Rafale Dobruckim mówią zawodnicy startujący w turnieju:

Patryk Dudek:
Rafała poznałem dopiero wtedy, kiedy podpisał kontrakt w Zielonej Górze. Zawodnikiem był świetnym, bo sam pamiętam, jak w jednym z meczów wyjechaliśmy na 3:3 i asekurował mnie cały bieg. Z całym szacunkiem – był dobrym kolegą na torze i cieszę się, że udało mu się zostać trenerem.

Robert Kościecha:
Pierwszy raz spotkaliśmy się z Rafałem podczas MDMP w maju 1995 roku. On jeździł wtedy w Pile, a ja w Toruniu. To był pierwszy bieg. Byłem mocno zestresowany, a Rafał prowadził i pamiętam, że bawił się jazdą na jednym kole. Możliwość bliższego poznania Rafała miałem w 2002 roku, kiedy jeździliśmy razem w Pile. Później ścigaliśmy się też razem w Szwecji. Do dziś mamy dobry kontakt. To uczynny i pomocny chłopak, dusza towarzystwa.

Andreas Jonsson:
Jestem bardzo szczęśliwy, że zostałem zaproszony do udziału w tym turnieju. Rafał to mój kolega z drużyny. Ścigaliśmy się wiele razy, było cudownie go pokonywać. Raz wygrywał Rafał, raz ja. Nie znam go prywatnie, ale na torze i w parkingu to miły facet. Był świetnym i szybkim żużlowcem, którego kariera trwała za krótko. Miał dobre starty. Decyzja o zakończeniu kariery to jest tylko sprawa Rafała, ale ja ją szanuję. Cieszę się, że mogę wystąpić w tym spotkaniu.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane