Speedway Grand Prix | 2012-06-25 07:11:33 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: speedwaygp.com
Zwycięstwem Martina Vaculika zakończyły się sobotnie zawody Grand Prix w Gorzowie Wielkopolskim. Debiutujący w tej rangi zawodów Słowak nie pozostawił bardziej utytułowanym rywalom żadnych złudzeń będąc najlepszym zawodnikiem turnieju na obiekcie im. Edwarda Jancarza.
Zawodnik rodem z Żarnowicy szansę pokazania się w Grand Prix Polski otrzymał na skutek kontuzji Jarosława Hampela, odniesionej podczas Grand Prix Danii w Kopenhadze. Słowacki żużlowiec spisał się wyśmienicie, powtarzając wyczyn Emila Sajfutdinowa, który także wygrał rundę GP w swoim debiucie. - To coś niesamowitego. Myślę, że jest to najlepsze uczucie na świecie. Wygrałem moje najcięższe zawody w karierze i jestem bardzo szczęśliwy, przed zawodami nawet nie marzyłem że mogę dziś wygrać. Chciałbym bardzo podziękować mojemu teamowi - moje motocykle były bardzo szybkie i wspaniale się spisywały - powiedział Słowak po zawodach na łamach portalu speedwaygp.com.
Martin wystąpi także najprawdopodobniej w Grand Prix Chorwacji, gdzie także zastąpi Hampela - Jest mi bardzo szkoda Jarka i mam nadzieję, że szybko wróci. Jeśli jednak nie wykuruje się do następnej rundy w Gorican to ja na pewno tam będę. Ale to przyszłość. Na razie skupiam się na tym co teraz. A co ma być to będzie - dodaje.
Podczas wczorajszej transmisji telewizyjnej, komentatorzy zastanawiali się jaka liczba fanów ze Słowacji oglądała poczynania „Vacula” na gorzowskim owalu. Martin przyznaje, że ma tam bardzo wielu kibiców. - Mam bardzo dużo kibiców w Żarnovicy, którzy w miejscowych barach śledzą moje występy. Myślę że dziś będzie tam okazja do świętowania. Uwielbiam moich znajomych i jestem pewny, że wspólnie uczcimy mój sukces - zakończył zwycięzca Grand Prix Polski.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.