Ligi zagraniczne | 2012-07-05 10:40:43 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: nwt.se
Tony Rickardsson jest jednym z najbardziej utytułowanych żużlowców w historii. Szwed był sześć razy indywidualnym mistrzem świata, trzykrotnie wicemistrzem i dwukrotnie zdobywał brązowe medale IMŚ. Swoją bogatą karierę zakończył w 2006 roku. Na łamach szwedzkiego portalu nwt.se, opowiada iż żużlowcy powinni zarabiać zdecydowanie więcej. Dlaczego? Bo ryzykują własne zdrowie i życie.
- Żużlowcy nie zarabiają wiele, wręcz przeciwnie, wynagrodzenia są zbyt niskie. Zawodnicy podejmują pewne ryzyko, żużel jest niebezpieczny, a oni ryzykują swoje zdrowie, a czasem nawet i życie. Gdy klub przestaje płacić, to nie jest wina zawodnicy. Jeśli tak się dzieje, to w klubie powinien być kierownik, który na bieżąco kontroluje finanse drużyny i myśli co można obiecać, a czego nie i na jakim poziomie mają rywalizować - przyznaje Rickardsson nawiązując do ostatnich doniesień w sprawie Valsarny Hagfors, która tonie w długach.
Tony był niegdyś reprezentantem klubu z Hagfors, startował tam w latach 1994-1998, zdobywając również jeden z tytułów Drużynowego Mistrza Szwecji oraz Indywidualne Mistrzostw Świata i Szwecji - Przykro mi. Mam wiele miłych wspomnień z kilku lat spędzonych w Hagfors. Przyjaźniłem się z każdą osobą w klubie oraz z publicznością.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.