Speedway Ekstraliga | 2008-09-29 11:39:16 | Nadesłał: Arkadiusz Bieda | Źrodlo: inf.własna
Włókniarz Częstochowa przegrał z Unią Leszno w dzisiejszym pojedynku i tym samym odpadł z walki o złoty medal. Gospodarze mogą mówić jednak o sporym pechu, ponieważ w swoim pierwszym starcie upadek zaliczył Lee Richardson.
Piotr Żyto (trener Złomrexu Włókniarza Częstochowa):
-Nie wiem, skąd to się bierze ale ten pech trwał od samego początku. Najpierw rozbił się Tomasz Gapiński a później ten pechowy wyścig. Sebastian Ułamek na adrenalinie pojechał jeszcze jeden wyścig, w którym wygrał z Gregiem Hancockiem 5:1. Należą mu się na pewno słowa podziękowania, że jechał z nami do końca. W unii jechali wszyscy. U nas zabrakło punktów młodzieżowców oraz Michała Szczepaniaka, któremu nie udało się zastąpić Tomka Gapińskiego.
- To były bardzo pechowe zawody dla nas. Bardzo groźny wypadek zaważył na tym, że mieliśmy braki kadrowe w drużynie. Początkowo nawiązywaliśmy walkę, ale później Leszno przeważało i zasłużenie wygrało. Nie wyobrażam sobie by to spotkanie mogło dojść do skutku w czwartek, jak to niektórzy chcieli. To chyba byłby dramat.
-Na początku chciałbym podziękować wszystkim moim zawodnikom za uzyskanie awansu do finału. Odbyliśmy cztery treningi na jeszcze trudniejszym torze niż ten dzisiejszy. Jestem wdzięczny swoim zawodnikom za rozsądek. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że jesteśmy w finale i jedziemy dalej. Kontuzja Lee Richardsona jest wkalkulowana w ten tor. Przed zawodami sugerowałem sędziemu, że tor miał różną nawierzchnię przyczepności. Miejscami był on bardzo dobrze przygotowany, a miejscami zasugerowałem by było lekkie odmoczenie i wyrównanie toru od krawężnika do ogrodzenia.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.