Speedway Ekstraliga | 2013-09-26 00:25:47 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Cztery punkty wywalczone przez Adama Strzelca nie pomogły Dospel Włókniarzowi sięgnąć po brązowy medal, do którego zabrakło bardzo niewiele. "Joker" był również największym pechowcem starcia z "Jaskółkami", ponieważ aż trzykrotnie zapoznawał się z nawierzchnią toru.
Mecz dla Adama Strzelca nie układał się po myśli. Rozpoczęło się od jednego punkty na defekcie Kacpra Gomólskiego, zakończyło na zerze, a w miedzy czasie udało się wywalczyć trójkę.
- Po prostu kwestia przełożeń. Po prostu w pierwszym biegu było trochę nie tak, źle odczytałem tor i tyle - przyznał Adam Strzelec w pomeczowej rozmowie z portalem cz.info.pl.
"Joker" nie miał szczęścia w niedzielne popołudnie. Junior Dospel Włókniarza, aż trzykrotnie zapoznawał się z nawierzchnią toru, co dawało prawie taki sam rezultat kraks co przez cały sezon - Też się tak śmiałem z tego troszkę. Ogólnie jestem poobijany i nie wiem czy nie mam czegoś pękniętego w ręce bo mnie strasznie boli. Co się stało zobaczymy po badaniach.
W szóstym biegu Strzelec na torze leżał dwukrotnie, raz ratował się przed groźnym karambolem z braćmi Łaguta, a raz upadł, gdy zabrakło dla niego miejsca na pierwszym łuku. Wydawało się, że właśnie po starciu z Vaculikiem, Słowak zostanie wykluczony z powtórki jako sprawca, lecz arbiter podjął decyzję o powtórce w trzyosobowym składzie - Trochę to wyglądało tak nieciekawie. Martin Vaculik trochę we mnie wjeżdżał cały czas i mnie to denerwowało, ale w końcu się udało i wyszło na moje, z czego bardzo się cieszę.
Powtórki telewizyjne jasno pokazały, że Słowak spowodował upadek Strzelca w pierwszym łuku - Moim zdaniem też tak było. Trochę nie pozwalał mi się składać w łuk, gdybym się nie położył to po prostu uderzyłbym w bandę.
Przed sezonem wielu zakładało, iż Włókniarz powalczy w końcu o medal. Były apetyty nawet na złoty medal, lecz skończyło się na czwartym miejscu - Nie było chyba czegoś takiego, że za wszelką cenę chcieli złoto. Plan był taki, aby zdobyć medal, ale wyszło jak wyszło. Trochę pecha, brak Emila i tyle.
Junior Dospel Włókniarza bieżący sezon spędził w Świętym Mieście na zasadzie wypożyczenia ze Stelmet Falubazu. Z zielonogórskim klubem wiąże go jeszcze roczny kontrakt i raczej Rafał Dobrucki nie będzie chciał zbyt łatwo wypuścić "Jokera" z zespołu, zwłaszcza że wiek juniora kończy Patryk Dudek. Strzelec zapytany czy jego powrót do drużyny Drużynowego Mistrza Polski jest przesądzony, odpowiedział - Nie, nie jest przesądzone. Nie mogę jednak za dużo mówić.
Rozmawiał Konrad Cinkowski, cz.info.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.