Speedway Ekstraliga | 2012-07-31 09:24:25 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: inf. własna
61:29 - takim wynikiem zakończyło się niedzielne spotkanie XIV kolejki Enea Ekstraligi, w którym to Lotos Wybrzeże Gdańsk podejmował w Częstochowie tamtejszy Dospel CKM Włókniarz. Częstochowianie byli faworytami tego spotkania, lecz nikt nie spodziewał się, iż nie uda im się zdobyć w Częstochowie chociażby 30 punktów. Nie pomogła świetna jazda Nickiego Pedersena i dzielna walka Renata Gafurowa.
Krystian Pieszczek na swoim koncie zapisał dwa "oczka" w czterech startach. Punkty zdobył tylko w biegu młodzieżowym, kiedy to za swoimi plecami przywiózł Huberta Łęgowika i klubowego kolegę Marcela Szymko. Nie dało się nie zauważyć rozczarowania na twarzach zawodników gdańskiego klubu, których czeka teraz piekielnie ciężkie zadanie, jeśli chcą awansować do fazy play-off. Przed drużyną Stanisława Chomskiego mecze z: Wrocławiem (dom), Bydgoszczą (wyjazd), Toruniem (dom) oraz Rzeszowem (wyjazd).
Co o niedzielnym występie miał do powiedzenia Krystian? - Był on masakryczny. Nie umiałem spasować się z torem, w ostatnim biegu popełniłem zaś fatalny błąd po którym Hubert Łęgowik mnie wyprzedził. Cóż, było jak było, na pewno nie jestem zadowolony. Tor był równy dla wszystkich oraz dobrze przygotowany, jak na takie warunki pogodowe. Musimy wygrać pozostałe mecze i nie ma innej opcji, ja liczę na swoje bardzo dobre występu w Gdański i myślę, że będzie dobrze.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.