Najnowsze newsy

Żużel » Ligi polskie » Speedway Ekstraliga

Speedway Ekstraliga | 2012-07-05 08:58:35 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: inf. własna

Patryk Beśko dla PrzegladLigowy.com: Żużel to mój sposób na życie

Patryk Beśko jest 16-letnim wychowankiem i obecnie zawodnikiem Lotosu Wybrzeże Gdańsk. Tegoroczny sezon jest dla niego debiutem w dorosłym speedway'u i póki co nie osiąga on takich rezultatów jakby tego oczekiwał, co przyznaje w rozmowie z naszym portalem, lecz zebrane w tym roku doświadczenie może zaprocentować w kolejnym sezonie.

Młody żużlowiec wystąpił dotychczas w dziesięciu zawodach w których zdobył 21 punktów w 31 biegach.


Jak to się stało, że zostałeś żużlowcem i skąd w ogóle zainteresowanie tym sportem?
- Pasję do tego sportu zaszczepił we mnie mój tata, który kilka lat temu zabrał mnie na mecz żużlowy. Wracając, zobaczyliśmy jak trenują młodzi żużlowcy na mini torze i stwierdziliśmy, dlaczego by nie sprawdzić się samemu.

Zaczynałeś swoją karierę od mini toru. Czy starty na małych maszynach pomogły ci przy przejściu na duży tor?
- Oczywiście, mini żużel ma wiele wspólnego z dużym żużlem i na pewno uczy jak kontrolować motocykl, szczególnie jak jedzie się ślizgiem. Zaszczepia również chęć wygrywania.

Czy związku z przejściem z mini toru na duży, masz jakieś nawyki, które pozostały z ubiegłych lat i musisz się ich „pozbyć”?
- Tak, jazda na mini torach ma swoje plusy i minusy. Pomocne są tu również regulacje dotyczące motocykli mini żużlowców, a konkretnie ich silników. Na takich maszynach styl jazdy trochę się różni od tego z motocykli pełnowymiarowych, ale i tak myślę, że mini żużel to świetny pomysł.

Który miniżużlowy sukces uznajesz za największy?
- Myślę, że zdobycie podium Mistrzostw Polski w parze z Dominikiem Kossakowskim w 2010 roku. Sukces opłacony był wieloma trudami, ale było warto.

Myślisz, że uda ci się w tym sezonie zadebiutować w Enea Ekstralidze?
- Wszystko zależy od moich startów w zawodach młodzieżowych i od tego w jakiej dyspozycji będą moi koledzy z zespołu.

Jak podoba ci się atmosfera w gdańskim zespole i jak współpracuje Ci się z trenerem Chomskim?
- Atmosfera jest bardzo dobra. Z pewnością mają na to wpływ nie tylko zawodnicy, ale i także trener z którym współpracuje mi się świetnie, a to m.in. dlatego, że jest bardzo dobrym nauczycielem i umie przekazać swoją wiedzę.

Tegoroczny sezon jest dla Ciebie debiutanckim, objechałeś już kilka zawodów, więc zapytam, jak je oceniasz w swoim wykonaniu?
- Wydaje mi się, że nie było tak źle, ale pozostaje lekki niedosyt. Tu daje się we znaki mini tor, gdzie czułem się jak ryba w wodzie i zdecydowanie lepiej punktowałem, a teraz uczę się wszystkiego od początku i myślę, że trzeba trochę poczekać na wyniki, które będą mnie satysfakcjonowały.

Z kim z drużyny utrzymujesz najlepszy kontakt poza torem?
- Wszyscy tworzymy zgrany zespół i staramy się utrzymywać kontakt, ale z Krzyśkiem Wittstockiem, kolegowaliśmy się i jeździliśmy razem na zawody jeszcze za czasów mini toru. Znamy się i lubimy, tak już od kilku lat.

Były jakieś kluby zainteresowane, które widziały Cię w składzie np.. na zasadzie „gościa” lub na wypożyczeniu?
- Nie, jeszcze nie. Myślę, że jest jeszcze na to czas. Ciągle się rozwijam i zdobywam powoli swoje punkty. Jeszcze muszę trochę popracować, ale kto wie?

W tym sezonie ekipie z Gdańska nie idzie najlepiej. Praktycznie poza Nickim Pedersenem, reszta jedzie poniżej oczekiwań. Jak ty widzisz szanse swojego zespołu w dalszej części sezonu?
- To prawda, Ekstraliga to jednak najwyższy poziom. Mam nadzieję, że powalczymy i damy radę się utrzymać.

Czym zajmujesz się, gdy masz nieco wolnego czasu?
- Tego wolnego czasu nie ma za wiele, zwłaszcza gdy zajmuje się sportem na poważnie. Każdą wolną chwilę staram się wykorzystywać na treningi, jednak kiedy uda się wygospodarować czas dla siebie, staram się zajmować czymś innym niż żużel, np. gram na playstation czy spotykam się ze znajomymi.

Co dla Ciebie znaczy bycie żużlowcem i jakie masz cele związane ze swoją karierą?
- Żużel to tak naprawdę mój sposób na życie. Chce się rozwijać w tym kierunku. Wiążę z tym sportem wielkie nadzieje.

Kto i dlaczego jest twoim idolem?
- Moim idolem jest Jarosław Hampel. Już w młodym wieku z powodzeniem jeździł w Grand Prix i zdobywał tam punkty. Dla mnie jest on następcą Tomasza Golloba. Teraz tylko czekamy, aż zdobędzie tytuł Mistrza Świata.

Czy chciałbyś coś dodać na koniec naszej rozmowy?
- Chciałabym podziękować moim rodzicom, trenerowi i sponsorom, ponieważ bez nich nie mógłbym tego co robię.

Dziękuję za rozmowę, powodzenia w dalszej części sezonu
- Dziękuję za zaproszenie, pozdrawiam!

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane