Speedway Ekstraliga | 2011-08-22 10:42:56 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: ckmwlokniarz.pl
W pierwszym meczu o 7. miejsce w Speedway Ekstralidze zespół Włókniarza Częstochowa pokonał Tauron Azoty Tarnów 49:41. Liderem Lwów był Grigorij Łaguta, który dla swojego zespołu zdobył 12 punktów. Z takim samym dorobkiem punktowym mecz ukończył najskuteczniejszy jeździec Jaskółek - Martin Vaculik
Zwycięstwo nie przyszło ekipie Włókniarza Częstochowa łatwo. Ośmiopunktową przewagę zapewnili sobie dopiero dzięki skutecznej jeździe w biegach nominowanych. Zacznijmy jednak od początku...
Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze. Artur Czaja odniósł w biegu młodzieżowym pewne zwycięstwo. Nieco gorzej spisał się Marcel Kajzer, który przez cały wyścig atakował Tadeusza Kostro, ale jego ataki okazały się nieskuteczne i częstochowianie musieli zadowolić się prowadzeniem 4:2. Tarnowianie szybko doprowadzili do remisu, a wszystko to za sprawą świetnego Martina Vaculika, który w drugim biegu dnia odniósł przekonujące zwycięstwo. Za jego plecami trwała zacięta walka o dwa punkty, w której udział brali Peter Karlsson i Krzysztof Kasprzak. Lepszy okazał się Szwed, który długo bronił się przed atakami "Kaspera". W trzecim wyścigu zawodów pech dotknął Grigorija Łagutę, który pewnie zmierzał do mety po 3 punkty. Złośliwość rzeczy martwych, a konkretnie łańcuszka, pozbawiła Rosjanina punktów. Dodatkowo sędzia zawodów - Piotr Lis - postanowił przerwać wyścig, ponieważ na defekcie starszego z braci Łagutów ucierpiał świeżo upieczony uczestnik przyszłorocznego cyklu Grand Prix - Bjarne Pedersen. W powtórce najlepszy okazał się Sebastian Ułamek i tarnowianie wyszli po raz pierwszy na prowadzenie, którego nie oddali aż do biegu dwunastego.
W najbardziej krytycznym momencie przewaga Jaskółek wynosiła 6 punktów i wielu fanów zgromadzonych na trybunach Areny Częstochowa nie miało wesołych min. Wydawało się, że szansę na uniknięcie baraży są niewielkie, jednak sygnał kolegom do walki dali Karlsson i Artiom Łaguta, którzy w biegu dziewiątym odnieśli podwójne zwycięstwo nad Pedersenem i świetnie do tej pory dysponowanym Ułamkiem. W kolejnym biegu Grigorij Łaguta wraz z Rafałem Szombierskim pokonali 4:2 walczącego z chorobą Fredrika Lindgrena i na tablicy wyników pojawił się rezultat 30:30 i mecz rozpoczął się od nowa. W dziesiątej gonitwie walka o 2 punkty trwała do ostatnich centymetrów. Na pierwszym łuku czwartego okrążenia "Szumina" wyprzedził Lindgrena, ale ten nie pozostał mu dłużny i na następnym wirażu zaatakował Szombierskiego. Na linii mety o milimetry lepszy był Szwed.
Remis był również po biegach nominowanych i był to bez wątpienia dobry rezultat dla tarnowskiej drużyny. Jednak w ostatnich dwóch biegach częstochowianie byli nieomylni i odnieśli dwa przekonujące podwójne zwycięstwa i mecz zakończył się rezultatem 49:41. Po ostatnim wyścigu pretensje za zbyt ostrą jazdę do Petera Karlssona miał Martin Vaculik. - To jest żużel, tak się jeździ. Ja byłem zdenerwowany, ostatnio w Szwecji mieliśmy nieporozumienia. Podszedłem do tego zbyt emocjonalnie. Denerwuje mnie taka jazda, bo ja nie jeżdżę chamsko, staram się jeździć tak, by nie narażać kolegów na kontuzję - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Słowak.
Po meczu menedżer częstochowskiego klubu, Jarosław Dymek, zadowolony był z postawy Karlssona, który odnotował swój najlepszy od kilku miesięcy mecz w polskiej lidze. - Cieszę się bardzo z postawy Petera. W ostatnich tygodniach Szweda zalewała fala krytyki. Oczekiwaliśmy od niego więcej. Powiedział, że nie będzie go na treningu w piątek i sobotę ze względu na to, że musiał pracować ze swoim tunerem nad silnikami. Chciałbym go widzieć w takiej dyspozycji w każdym spotkaniu. Szkoda, że to nastąpiło w ostatnim meczu, ale lepiej późno niż wcale.
Warto również wspomnieć o postawie Artura Czai, który w biegu dwunastym okazał się lepszy od Krzysztofa Kasprzaka. Wychowanek częstochowskiego klubu przez cały wyścig odpierał ataki bardziej doświadczonego rywala i ku uciesze publiczności dojechał do mety na drugim miejscu. Po biegu na trybunach jeszcze długo było słychać nazwisko juniora skandowane przez publiczność.
Tauron Azoty Tarnów 41:
1. Krzysztof Kasprzak - 4+1 (1,1*,1,1)
2. Martin Vaculik - 12 (3,2,3,3,1)
3. Sebastian Ułamek - 7 (3,3,0,1,0)
4. Bjarne Pedersen - 6+1 (1,2*,1,1,1)
5. Fredrik Lindgren - 10 (3,2,2,3,0)
6. Tadeusz Kostro - 2 (2,0,0)
7. Edward Mazur - 0 (0,0,d)
Włókniarz Częstochowa 49:
9. Artiom Łaguta - 3+1 (0,1,2*,0)
10. Peter Karlsson - 12+1 (2,3,3,2,2*)
11. Grigorij Łaguta - 12 (w,3,3,3,3)
12. Rafał Szombierski - 7+1 (2,0,1,2,2*)
13. Daniel Nermark - 8 (2,1,2,0,3)
14. Artur Czaja - 5+1 (3,0,2*)
15. Marcel Kajzer - 2+1 (1,1*,0)
Bieg po biegu:
1. (67,90) Czaja, Kostro, Kajzer, Mazur 4:2
2. (66,44) Vaculik, Karlsson, Kasprzak, A.Łaguta 2:4 (6:6)
3. (66,67) Ułamek, Szombierski, Pedersen, G.Łaguta (w) 2:4 (8:10)
4. (66,98) Lindgren, Nermark, Kajzer, Mazur 3:3 (11:13)
5. (65,57) G.Łaguta, Vaculik, Kasprzak, Szombierski 3:3 (14:16)
6. (66,17) Ułamek, Pedersen, Nermark, Kajzer 1:5 (15:21)
7. (66,77) Karlsson, Lindgren, A.Łaguta, Kostro 4:2 (19:23)
8. (66,43) Vaculik, Nermark, Kasprzak, Czaja 2:4 (21:27)
9. (66,74) Karlsson, A.Łaguta, Pedersen, Ułamek 5:1 (26:28)
10. (65,97) G.Łaguta, Lindgren, Szombierski, Mazur (d4) 4:2 (30:30)
11. (66,04) Vaculik, Karlsson, Ułamek, Nermark 2:4 (32:34)
12. (66,93) G.Łaguta, Czaja, Kasprzak, Kostro 5:1 (37:35)
13. (67,18) Lindgren, Szombierski, Pedersen, A.Łaguta 2:4 (39:39)
14. (66,31) Nermark, Szombierski, Pedersen, Ułamek 5:1 (44:40)
15. (66,15) G.Łaguta, Karlsson, Vaculik, Lindgren 5:1 (49:41)
Sędziował: Piotr Lis
NCD: 65,57 - w biegu piątym uzyskał Grigorij Łaguta
Widzów: ok. 8 tys (w tym około 100 z Tarnowa)
Startowano według II zestawu.
*autorem relacji jest Łukasz Witczyk, www.ckmwlokniarz.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.