Speedway Ekstraliga | 2010-07-19 08:50:36 | Nadesłał: Arkadiusz Bieda | Źrodlo: speedway.torun.pl
Unibax Toruń po serii wyjazdowych porażek wygrał tym razem na MotoArenie spotkanie z liderem CenterNet Mobile Speedway Ekstraligi Unią Leszno. Torunianie w końcu pokazali się z bardzo dobrej strony i z dużym spokojem wygrali mecz z niepokonanymi od 11 spotkań leszczyńskimi Bykami 51:39.
Unibax Toruń po serii wyjazdowych porażek wygrał tym razem na MotoArenie spotkanie z liderem CenterNet Mobile Speedway Ekstraligi Unią Leszno. Torunianie w końcu pokazali się z bardzo dobrej strony i z dużym spokojem wygrali mecz z niepokonanymi od 11 spotkań leszczyńskimi Bykami 51:39.
Zgromadzona publiczność w liczbie niespełna siedmiu tysięcy na pewno może być zadowolona ze świetnej postawy „Aniołów” w tym spotkaniu. Takiego widowiska w Toruniu już od jakiegoś czasu nie można było zobaczyć. Pełna mobilizacja gospodarzy oraz fantastyczna forma w tym sezonie gości spowodowały, iż nie można było narzekać na nudę w żadnym z wyścigów.
Torunianie zaczęli od mocnego uderzenia i głównie za sprawą Emila Pulczyńskiego, który rozprowadził rywali na pierwszym łuku robiąc tym samym miejsce dla Michaela J. Jesena, wygrali podwójnie wyścig pierwszy. W kolejnej gonitwie nieudaną pogoń za Jarosławem Hampelem zaliczył Chris Holder, ale było widać, że toruński Kangur będzie tego dnia piekielnie szybki. Podobnie jak i Adrian Miedziński – zdecydowany zwycięzca wyścigu trzeciego. Po pierwszej serii startów kibice przecierali oczy ze zdumienia, bowiem Anioły spisywały się świetnie i prowadziły już 16:8. Niewątpliwie w pamięci wszystkich widzów zapadnie jeszcze kolejny popis Emila Pulczyńskiego, który po fantastycznym ataku w pierwszym łuku zostawił za plecami parę gości i dojechał do mety na prowadzeniu.
Zawodnicy z Leszna zdołali wygrać gonitwę szóstą 4:2 i zmniejszyli stratę do 8 „oczek” . To jednak na tyle rozdrażniło gospodarzy, że błyskawicznie odpowiedzieli podwójnym zwycięstwem i serią trzech kolejnych wygranych wyścigów w stosunku 4:2. Szczególnie podobać mógł się bieg dziesiąty, kiedy to Adrian Miedziński wyprzedził prowadzącego Jurice Pavlica. Umknąć także nie mógł skuteczny i efektowny atak Hansa Andersena po zewnętrznej części toru na Leigh Adamsa, który dał Duńczykowi jeden punkt. Tym samym Unibax po dziesięciu wyścigach prowadził już 39:21.
Czwartą serię startów wygrali gości i zmniejszyli nieco przewagę gospodarzy. Pożądany skutek przyniosła bowiem rezerwa taktyczna zastosowana w wyścigu jedenastym, gdzie Unia wygrała 5:1. Rezerwa taktyczna pomogła gościom także w pierwszym z wyścigów nominowanych, który wygrał zastępujący Damiana Balińskiego Janusz Kołodziej. „Koldi” wygrał także powtórzony, po upadku Hampela, wyścig piętnasty i Unibax wygrał ostatecznie 51:39.
Liderem gospodarzy po raz kolejny był Adrian Miedziński, zdobywca 13 punktów, ale nie da się ukryć, że w tym spotkaniu cła ekipa „Aniołów” zasługuje na duże brawa za ambicje i walkę to ostatnich metrów na torze. Czy więc to spotkanie oznacza powrót do formy Wicemistrzów Polski? O tym zapewne przekonamy się w ostatnim spotkaniu rundy zasadniczej, na które Unibax wybierze się do Wrocławia.
Unia Leszno – 39:
1. Jarosław Hampel - 10 (3,0,2,3,2,w)
2. Troy Batchelor - 2 (0,2,0,-)
3. Janusz Kołodziej - 13+1 (2,3,0,2*,3,3)
4. Damian Baliński - 3 (0,1,-,2,-)
5. Leigh Adams - 7+1 (2,1,2,0,1*,1)
6. Jurica Pavlic - 3+1 (0,0,-,2,1*)
7. Sławomir Musielak - 1 (1,0)
Unibax Toruń – 51:
9. Chris Holder - 10 (2,3,3,0,2)
10. Wiesław Jaguś - 4+2 (1*,2*,1,0)
11. Adrian Miedziński - 12 (3,1,3,3,2)
12. Hans Andersen - 9 (1,3,1,3,1)
13. Ryan Sullivan - 7 (1,2,3,1,0)
14. Emil Pulczyński - 6 (3,3,0,-)
15. Michael Jepsen Jensen - 3+1 (2*,1,0)
Bieg po biegu:
1. (60,29) Pulczyński, Jensen, Musielak, Pavlic 5:1
2. (59,91) Hampel, Holder, Jaguś, Batchelor 3:3 (8:4)
3. (59,27) Miedziński, Kołodziej, Andersen, Baliński 4:2 (12:6)
4. (59,37) Pulczyński, Adams, Sullivan, Pavlic 4:2 (16:8)
5. (59,56) Andersen, Batchelor, Miedziński, Hampel 4:2 (20:10)
6. (59,49) Kołodziej, Sullivan, Baliński, Pulczyński 2:4 (22:14)
7. (59,33) Holder, Jaguś, Adams, Musielak 5:1 (27:15)
8. (59,35) Sullivan, Hampel, Jensen, Batchelor 4:2 (31:17)
9. (59,30) Holder, Adams, Jaguś, Kołodziej 4:2 (35:19)
10. (58,87) Miedziński, Pavlic, Andersen, Adams 4:2 (39:21)
11. (58,80) Hampel, Kołodziej, Sullivan, Jaguś 1:5 (40:26)
12. (58,56) Miedziński, Hampel, Pavlic, Jensen 3:3 (43:29)
13. (59,85) Andersen, Baliński, Adams, Holder 3:3 (46:32)
14. (58,85) Kołodziej, Holder, Adams, Sullivan 2:4 (48:36)
15. (58,81) Kołodziej, Miedziński, Andersen, Hampel (u/w) 3:3 (51:39)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.