Speedway Ekstraliga | 2010-07-06 10:05:03 | Nadesłał: Arkadiusz Bieda | Źrodlo: polonia.bydgoszcz.pl
W najbliższą środę 7 lipca w Bydgoszczy odbędzie się zaległy mecz VI kolejki CenterNet Mobile Speedway Ekstraligi. Polonia Bydgoszcz podejmuje na własnym torze Unię Leszno. Drużyna trenera Romana Jankowskiego jest w niesamowitej formie. Dlatego Poloniści będą musieli się wspiąć na wyżyny swoich umiejętności, żeby pokonać "szalejące byki".
Pojedynki leszczyńsko - bydgoskie mają swoją bogatą historię. Oba kluby spotykały się ze sobą już 92 razy. Pierwszy, historyczny pojedynek, odbył się w 1951 r. w Bydgoszczy. Gospodarze zaczęli od "falstartu", ponieważ lepsi okazali się wówczas Leszczynianie, którzy wygrali 32 - 21. W drużynie Polonii jeździli wówczas tacy zawodnicy, jak Zbigniew Raniszewski, czy Bolesław Bonin. Jednak później Bydgoszczanie byli już bardziej skuteczni. W sumie na stadionie przy ul. Sportowej rozegrano do tej pory 47 pojedynków obu drużyn, z czego 34 zakończyły się zwycięstwem Polonii, 12 zwycięstwem Unii, a w zeszłym roku padł jedyny do tej pory remis.
Przed tegorocznym sezonem Unia Leszno nie zrobiła w swoim składzie wielkiej rewolucji. W miejsce słabo jeżdżącego w zeszłym roku Krzysztofa Kasprzaka pozyskała z Tarnowa Janusza Kołodzieja. Z resztą "Kasper" zasilił" "Jaskółki", więc obie Unie dokonały między sobą wymiany. Jak się okazało lepiej wyszła na tym ta Leszczyńska, ponieważ Kołodziej jest do tej pory obok Jarosława Hampela liderem swojej drużyny. Czego nie można powiedzieć o Kasprzaku. Jednak skupmy się na leszczyńskich "bykach". Ten sezon wydaje się być jednym z najlepszych od kilku lat. Drużyna z Wielkopolski gromi swoich rywali i rozbija ich, jak slalomowe tyczki. Jedynie pierwszy mecz w Gorzowie zakończył się dla nich pechową porażką. Pechową, ponieważ prowadzili niemal przez cały pojedynek, a o przegranej zadecydował wyścig 14. Jednak nikt w klubie nie zamierzał rozpamiętywać tej porażki. Wręcz przeciwnie, wszyscy wzięli się do ciężkiej pracy. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w kolejnym meczu rozegranym 1 maja we Wrocławiu Leszczynianie rozgromili miejscowy Betard 54 - 35. Dzień później 2 maja na własnym torze rozprawili się z Włókniarzem Częstochowa i to jeszcze bardziej okazale, bo 60 - 30. Swoją wysoką formę potwierdzili też tydzień później w meczu z Falubazem Zielona Góra. Na "Smoczyku" zeszłoroczny mistrz Polski nie miał nic do powiedzenia i został "rozjechany" 58 - 32. Po czterech meczach bilans spotkań Leszczynian był imponujący. Wygrali 3 spotkania, przy czym wszystkie różnicą co najmniej 19 "oczek"!. Nie inaczej było podczas pierwszego starcia ekip z Bydgoszczy i Leszna. Na własnym torze Byki "pogoniły" "Gryfy" aż 62 - 28. Jednak to już przeszłość, teraz liczy się tylko środowy mecz. Liderami drużyny są niemal wszyscy zawodnicy. Skład Unii jest tak wyrównany, że trudno szukać w nim dziur i luk. Ale podobnie pisaliśmy o składzie Unibaxu Toruń, a rzeczywistość pokazała zupełnie co innego. W przypadku Unii taka wpadka wydaje się jednak niemożliwa. Jarosław Hampel, Janusz Kołodziej i Leigh Adams to główna siła napędowa "byków". Druga linia w osobach Damiana Balińskiego, Troya Batchelora i młodzieżowców Juricy Pavlica oraz Sławomira Musielaka mogłaby być siłą napędową niejednej ekstraligowej drużyny... Pozostaje tylko pytanie, czy Leszczynianie będą potrafili się przystosować do warunków panujących na bydgoskim torze? W ostatnich latach udawało im się to dość dobrze. A jak będzie w tym roku?
Drużyna Polonii Bydgoszcz przystąpi do tego pojedynku niezwykle zmotywowana. Niestety na pewno nie wystąpi Emil Sayfutdinov, który nadal leczy złamaną rękę. Jednak pozostali zawodnicy są jednak w pełni sił i z pewnością zrobią wszystko, żeby pokonać rywala. Do tego będzie jednak potrzebna również odrobina szczęścia. W Derbach Pomorza na własnym torze wszyscy zawodnicy spisali się znakomicie, dzięki czemu Polonia rozgromiła Unibax aż 58 - 32. Później przyszła bolesna porażka z Betardem Wrocław i zwycięstwo z tarnowskimi "Jaskółkami". Jednak teraz należy się skupić na środowym pojedynku, a on z pewnością nie będzie łatwym spacerkiem... Kibice liczą przede wszystkim na kapitana Polonii Andreasa Jonssona. A jak spisze się Grzegorz Walasek ? "Greg" podobnie jak "AJ" zanotował małą wpadkę w meczu z Wrocławiem oraz w Toruniu i z pewnością będzie się chciał zrehabilitować w meczu z Unią. O takie rehabilitacji myśli również Robert Kościecha, który ostatnio zupełnie się pogubił. Wszyscy zadają sobie pytanie, jak spisze się bohater pojedynku derbowego Denis Gizatullin. Jeżeli Rosjanin utrzyma taką formę, może się okazać bardzo silnym punktem drużyny. Trzymamy kciuki, aby tak było.
Unia Leszno:
1. Jarosław Hampel
2. Troy Batchelor
3. Janusz Kołodziej
4. Damian Baliński
5. Leigh Adams
6. Jurica Pavlic
Polonia Bydgoszcz:
9. Antonio Lindbaeck
10. Denis Gizatullin
11. Grzegorz Walasek
12. Robert Kościecha
13. Andreas Jonsson
14. Szymon Woźniak
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.