Speedway Ekstraliga | 2010-06-14 08:45:38 | Nadesłał: Arkadiusz Bieda | Źrodlo: speedway.torun.pl
Unibax Toruń przegrał na torze w Lesznie, 63:27. Taka porażka spowodowana była słabą postawą wszystkich zawodników. Żaden nie potrafił dostosować się do poziomu jaki zaprezentowała Unia Leszno.
Już pierwsza gonitwa pokazała, że łatwo w Lesznie nie będzie. Niby bieg zakończył się wynikiem 4:2 dla gospodarzy, ale było widać, że to właśnie oni są dużo lepiej spasowani z trudną leszczyńską nawierzchnią. Pierwszy do mety dojechał Jurica Pavlic, za jego plecami kolejno Ward, Musielak, Pulczyński.
Od drugiego wyścigu Unia Leszno zaczęła skutecznie punktować i uciekać toruńskim Aniołom. Najpierw szkołe speedway'a dali Hampel z Batchelorem. Na tablicy wyników pojawił się wynik 9:3 dla gospodarzy.
Uniści zwyciężali bieg za biegiem, a wynik nabierał coraz mniej optymistyczny zarys. Tylko gonitwy numer 3 i 9 były remisowe. Wszystkie pozostałe to wygrana Byków. Dopiero bieg ósmy pokazał, że Anioły zaczynają powoli dostosowywać się do warunków, lecz to ciągle za mało. Gdyż nawet tutaj Unibax zanotował przegraną 4:2. Jedynie Holder po dwóch wcześniejszych porażkach próbował "gryźć" tor i walczyć o jak najlepszy wynik. Udało się dojechać na drugim miejscu. Niestety kolejny słaby start w wykonaniu Adriana Miedzińskiego nie pozwolił chociażby na remis.
Kibice zgromadzeni na stadionie im. Alfreda Smoczyka przecierali oczy ze zdumienia, bo przychodzili przecież na "hit kolejki". Jednak tylko jedna drużyna idealnie przystosowała się do słowa "hit", druga była jej cieniem. Przed regulaminową przerwą fani mogli zapisać w programach wynik 43:17.
Start do jedenastej gonitwy pokazał, że Unibax poczynił małe zmiany w przerwie i wyjście spod taśmy wyglądało imponująco w wykonaniu Aniołów. Jedak australijska para Holder, Sullivan nie dała rady dowiźć do mety wyniku, który dawałby pierwszą biegową wygraną. Pierwszy na linii mety zameldował się Holder, drugi Adams, trzeci Batchelor, ostatni pojawił się Sullivan.
Na pierwszą rezerwę taktyczną menadżer Jacek Gajewski zdecydował się dopiero w dwunastym wyścigu. Niewiele to dało, gdyż słabego Miedzińskiego zastąpił Holder, który po słabym starcie musiał oglądać plecy rywali i dojechał na ostatnim miejscu. Pierwszy był niesamowity w tym sezonie Janusz Kołodziej, drugi Darcy Ward.
Przed biegami nominowanymi przewaga sięgała już 32 punktów. Zanosiło się na jeszcze większą porażkę niż w ubiegłym roku, gdyż do osiągnięcia słabego rezultatu 28 punktów brakowało jeszcze pięć oczek.
Koniec meczu pokazał, że szumne zapowiedzi o "braku kompromitacji" nic nie dały. Unibax ostatecznie przegrał 63:27.
Unia Leszno:
9 J. Hampel (3,3,3,2*,3) 14+1
10 T. Batchelor (2*,1,0,1,3) 7+1
11 J. Kołodziej (0d,2*,3,2*,3) 10+2
12 D. Baliński (3,3,2*,3) 11+1
13 L. Adams (3,3,3,2,0) 11
14 J. Pavlic (3,2*,2*,1,1) 7+2
15 S. Musielak (1) 1
Unibax Toruń:
1 A. Miedziński (1,0,0,-) 1
2 Ch. Holder (0,1,2,3,2) 8
3 R. Sullivan (2,0t,2,0,1*) 5+1
4 H. Andersen (1*,1,1*,0) 3+2
5 W. Jaguś (0,2,0,1,0) 3
6 D. Ward (2,1,0,1,1) 5
7 E. Pulczyński (0,0) 0
Bieg po biegu:
1) Pavlic, Ward, Musielak, E.Pulczyński (4:2)
2) Hampel, Batchelor, Miedziński, Holder (9:3)
3) Baliński, Sullivan, Andersen, Kołodziej (d) (12:6)
4) Adams, Pavlic, Ward, Jaguś (17:7)
5) Baliński, Kołodziej, Holder, Miedziński (22:8)
6) Adams, Pavlic, Andersen, Pulczyński/Sullivan (t) (27:9)
7) Hampel, Jaguś, Batchelor, Ward (31:11)
8) Adams, Holder, Pavlic, Miedziński (35:13)
9) Hampel, Sullivan, Andersen, Batchelor (38:16)
10) Kołodziej, Baliński, Ward, Jaguś (43:17)
11) Holder, Adams, Batchelor, Sullivan (46:20)
12) Kołodziej, Ward, Pavlic, Holder/Miedziński (50:22)
13) Baliński, Hampel, Jaguś, Andersen (55:23)
14) Batchelor, Kołodziej, Ward, Jaguś (60:24)
15) Hampel, Holder, Sullivan, Adams (63:27)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.