Speedway Ekstraliga | 2009-05-29 16:09:55 | Nadesłał: Arkadiusz Bieda | Źrodlo: wts.pl
W najbliższą niedzielę, 31 maja, Atlas Wrocław podejmie na Stadionie Olimpijskim Falubaz Zielona Góra. Zielonogórzanie przystąpią do meczu osłabieni brakiem kontuzjowanego Grzegorza Zengoty, ale mimo tego wciąż pozostają faworytem niedzielnego starcia.
Wrocławianie potrzebują punktów, aby wydostać się z dna ligowej tabeli. Kolejna okazję na wywalczenie niezwykle cennych "oczek" żużlowcy z Dolnego Śląska będą mieli już w spotkaniu z zielonogórskim Falubazem. Jednak mając na uwadze ostatnie wyniki obydwu drużyn o zwycięstwo może być szalenie trudno.
Zielonogórzanie do stolicy Dolnego Śląska przyjeżdżają uskrzydleni wysokim zwycięstwem nad gorzowską Stalą. Jednak w niedzielę na torze Stadionu Olimpijskiego nie zobaczmy jednego z lepiej punktujących "Falubazów", Grzegorza Zengoty. Młodzieżowiec uległ w poniedziałek podczas treningu w Szwecji kontuzji obojczyka. Jego miejsce z pewnością zajmie Patryk Dudek, który dobrze spisał się w dwóch ostatnich spotkaniach (w Toruniu w pięciu startach zdobył siedem "oczek", natomiast w starciu ze Stalą Gorzów wyjechał na tor tylko raz i wywalczył dwa punkty i bonus).
Atlas siłę ataku znów oprze na Jasonie Crumpie. Australijczyk fenomenalnie zaprezentował się w Lesznie, gdzie zdobył komplet 18 "punktów". Można się spodziewać, że i w meczu z zielonogórzanami "Crumpie" będzie pewnym punktem swojego zespołu. Zwyżkę formy w ostatnim spotkaniu zanotował Maciej Janowski. Aktualny Młodzieżowy Indywidualny Mistrz Polski wywalczył 10 punktów, zatem można liczyć na sporą zdobycz punktowa młodzieżowca podczas niedzielnego starcia.
Optymizmem mogą napawać ostatnie poczynania Scotta Nichollsa. Anglik zdecydował się powrócić do brytyjskiej Elite League i już w premierowym pojedynku w czterech biegach zdobył 10 punktów. Kierownictwo i fani z Wrocławia liczą, że okres słabszej jazdy Brytyjczyk ma już za sobą i odtąd będzie punktował jak za dawnych lat.
Obydwa zespoły potrzebują zwycięstwa w niedzielnym meczu. Przedsezonowym założeniem Falubazu była walka o najwyższe cele, ale do tej pory podopieczni Piotra Zyto wygrywają tylko na własnym stadionie. Jeżeli chcą myśleć o włączeniu się do rywalizacji o medale, muszą zacząć wygrywać na wyjeździe. Tymczasem wrocławianie spadli na ostatnie miejsce w tabeli i z pewnością nie chcą tam zostać "na dłużej". Aby wydostać się z dołu tabeli potrzeba zwycięstwa i dwóch "dużych" punktów. Warto przypomnieć, że w podobnej sytuacji zespół Marka Cieślaka był przed rokiem. Po czterech meczach i czterech kolejnych przegranych zajmował miejsce w dole tabeli, a przełamanie nastąpiło dopiero podczas starcia z faworyzowanymi zielonogórzanami. Niespodziewane wysokie zwycięstwo pozwoliło Atlasowi odbić się od dna i uniknąć walki o utrzymanie.
Czy i tym razem spotkanie z Falubazem będzie "przełamaniem" dla ekipy Atlasu Wrocław? O tym przekonamy się w najbliższą niedzielę. Początek spotkania o godzinie 16:00.
Awizowane składy:
Falubaz Zielona Góra:
1. Grzegorz Walasek
2. Niels Iversen
3. Rafał Dobrucki
4. Fredrik Lindgren
5. Piotr Protasiewicz
6. Mateusz Łukowiak
Atlas Wrocław:
9. Scott Nicholls
10. Daniel Jeleniewski
11. Tomasz Jędrzejak
12. Davey Watt
13. Jason Crump
14. Leon Madsen
Początek spotkania: godz.16:00
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.