Najnowsze newsy

Żużel » Ligi polskie » 2. liga

2. liga | 2011-08-22 10:06:27 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: kaskad-speedway.com/ zks-ostrovia.pl

Trzygodzinny horror w Równe

Niezwykle emocjonujące spotkanie obejrzeli w niedzielne popołudnie kibice, którzy wybrali się na mecz Kaskadu Równe i Lubawy Litexu Ostrów Wielkopolski. O końcowym wyniku zadecydowały biegi nominowane, w których lepsi okazali się ostrowianie, wygrywając całe spotkanie 41:49.

W porównaniu z awizowanymi składami w obu zespołach doszło do jednej zmiany. W barwach Lubawy Litexu w miejsce Mariusza Węgrzyka pojechał świeżo upieczony Drużynowy Mistrz Europy Juniorów - Witalij Biełousow, który wraz z Władimirem Borodulinem przybył na spotkanie samolotem. Natomiast gospodarze posłali do boju Denisa Nosowa. Rosjanin zastąpił w składzie Jarosława Poljuchowicza.

Pierwsze biegi nie zwiastowały tak emocjonującej końcówki. W inauguracyjnej gonitwie Krzysztof Pecyna i Mariusz Staszewski dowieźli do mety pewne zwycięstwo, a chwilę później podobna sztuka udała się Władimirowi Borodulinowi i Łukaszowi Sówce. Młodzieżowcy Lubawy Litexu na trasie musieli uporać się ze Stanisławem Melniczukiem, który miał najlepszy moment startowy. Wcześniej z powodu upadku został wykluczony Kirił Cukanow. Wyścig trzeci po starcie układał się na 3:3, lecz na drugim łuku Aleksiej Charczenko staranował Witalija Biełousowa i został wykluczony z powtórki. W drugiej odsłonie ze startu uciekł Stanisław Burza, ale na drugim łuku pierwszy był już Witalij Biełousow. Czwarta gonitwa zakończyła się remisowym wynikiem 3:3 i po pierwszej serii ostrowianie mieli bezpieczną przewagę ośmiu 'oczek'.

W bardzo dobrym stylu drugą serię startów mogli rozpocząć ostrowianie. Po starciu na prowadzeniu znaleźli się Mariusz Staszewski i Krzysztof Pecyna. Na wyjściu z pierwszego łuku szkolny błąd popełnił ten drugi, który zahaczył o bandę. Jako sprawca przerwania wyścigu został wykluczony. W powtórce 4:2 do mety przywieźli gospodarze zmniejszając starty do sześciu punktów. Na ripostę żużlowców Lubawy Litexu nie trzeba było czekać długo. Po remisowej szóstej gonitwie, biegi siódmy i ósmy zakończyły się zwycięstwami gości. Po ośmiu gonitwach podopieczni Jana Grabowskiego znajdowali się na dwunastopunktowym prowadzeniu i wydawało się, że już nic nie może odebrać im zwycięstwa.

Wtedy to zaczęły się problemy ostrowian. Najpierw w niegroźnej sytuacji upadł na tor Władimir Borodulin. Rosjanin został wykluczony przez sędziego, a na domiar złego mocno się poobijał przez co tego dnia nie pojawił się już na torze. W powtórce osamotniony Witalij Biełousow nie dał rady Tomaszowi Rempale i Piotrowi Świstowi. Kolejny wyścig zakończył się remisem, ale już jedenasty bieg wygrali gospodarze. A to za sprawą fatalnej dyspozycji Aleksieja Charczenki, który ponownie upadł na tor i został wykluczony, a osamotniony Krzysztof Pecyna był kolejno mijany przez Denisa Nosowa i Tomasza Rempałę. Bieg dwunasty zakończył się wygraną gospodarzy 4:2, a trzynasty zwycięstwem w takim samym stosunku gości.

Przed biegami nominowanymi ostrowianie mieli tylko cztery 'oczka' przewagi. Status quo utrzymał się po biegu czternastym, gdyż Mariusz Staszewski uporał się z Piotrem Świstem i Kiriłem Cukanowem. W tym wyścigu statystował Krzysztof Pecyna. Remis przed ostatnią gonitwą był więc już pewny. Celem minimum dla Witalija Biełousowa i Adriana Gomólskiego było dowiezienie dwóch 'oczek'. Po starcie ostrowianie prowadzili 5:1, jednak najpierw przez Tomasza Rempałę i Stanisława Burze został wyprzedzony Biełousow, a później Gomólski. Na szczęście dla ostrowskich kibiców na tor upadł Stanisław Burza, który podciął Witalija Biełousowa. W powtórce wygrał Rosjanin, a tuż na kresce Rempałę minął Gomólski.

Niedzielne spotkanie pokazało, że droga do awansu Lubawy Litexu jest jeszcze długa i kręta. W ekipie Jana Grabowskiego po raz kolejny zawiódł na całej linii Aleksiej Charczenko, dlatego wydaję się, że po powrocie Mariusza Węgrzyka, to właśnie dla Rosjanina zabraknie miejsca w składzie. Świetnie spisał się natomiast Witalij Biełousow, który tym występem powinien zapewnić sobie jazdę w kolejnych spotkaniach. Swoje zrobili także Mariusz Staszewski i Adrian Gomólski. Jeden przebłysk miał Krzysztof Pecyna, ale w kolejnych biegach jechał po prostu słabo. Kolejny raz na wyjeździe nie potrafił odnaleźć się Łukasz Sówka. Junior Lubawy Litexu w meczach u siebie prezentuje się bardzo dobrze natomiast na wyjazdach w niczym nie przypomina tego samego zawodnika. Ciężko ocenić postawę Władimira Borodulina, który do momentu upadku przywoził cenne punkty. Notę zaniża trochę jego błąd jeździecki przy upadku, ale na torze było sporo kolein i być może w jedną z nich wpadł młody Rosjanin.

W barwach gospodarzy tradycyjnie wynik ciągnęli Polacy - Stanisław Burza, Tomasz Rempała i Piotr Świst. Wspomagał ich Kirił Cukanow, ale to właśnie średnia postawa tego zawodnika spowodowała, że Kaskad nie odniósł zwycięstwa. Przebłysk miał Denis Nosow, który w jednym z biegów przywiózł do mety ważne trzy punkty. Trudno jednak zrozumieć dlaczego został wykorzystany tylko dwa razy przez jeżdżącego trenera Piotra Śwista.

Lubawa Litex Ostrów Wlkp 49:

1. Mariusz Staszewski - 12+1 (2 *, 2,3,2,3)
2. Krzysztof Pecyna - 5 (3,w,1,1)
3. Aleksiej Charczenko - 1+1 (w, 1 *, w, 0)
4. Witalij Biełousow- 12 (3,2,1,3,3)
5. Adrian Gomólski - 12 +1 (3,3,3,1,2 *)
6. Łukasz Sówka - 2 (2,0 -, 0,0)
7. Władimir Borodullin - 5 +1 (3,2 *, w)



Kaskad Równe 41:

9. Piotr świst - 8 (1,1,2,2,2)
10. Denis Nosov - 3 (0 ,-,-, 3)
11. Stanisław Burza - 10 (2,3,0,2,3, w)
12. Aleksandr Borodaj - 3+1 (1,1,1 *, 0)
13. Tomasz Rempała - 10 (2,0,2,3,2,1)
14. Stanisław Melniczuk - 1 (1 ,-,-,-)
15. Kirył Cukanow - 6+2 (w,1*,3,0,1,1*)

*autor relacji Hubert Błaszczyk, www.zks-ostrovia.pl
**punktacja www.kaskad-speedway.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane