2. liga | 2011-07-09 22:43:37 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: zks-ostrovia.pl
Niedawno do kadry ŻKS Ostrovii Ostrów, dołączył Krzysztof Pecyna. W miniony czwartek, żużlowiec miał okazję zaprezentować się kibicom na torze w Ostrowie Wielkopolskim podczas półfinału Indywidualnych Mistrzostw Polski. Występ nieudany, gdyż w pięciu startach wychowanek pilskiej Polonii zdobył zaledwie jeden punkt.
Punkty wychowanka Polonii Piła nie były jednak liczone do ogólnej klasyfikacji zawodów, gdyż stanowił on tylko rezerwę toru. - Jeśli chodzi o moją postawę, to chciałem przeprosić trenera – Jana Grabowskiego za małą zdobycz punktową. Dowiedziałem się o godzinie 14:00, że będę mógł wystartować w zawodach i może to tez zaważyło na moim ogólnym przygotowaniu, aczkolwiek nie zganiam winy na nikogo. Jazda mi jest potrzebna i przetarcie w tych zawodach z pewnością dużo mi daje – opowiada o swoim występie Krzysztof Pecyna.
Zdaniem zawodnika jedna z przyczyn słabej postawy w czwartkowych zawodach był brak możliwości skorzystania z nowych opon, co utrudniało mu nawiązanie walki z rywalami - Mogę się wstydzić swoim wynikiem i przeprosić, że tak słabo. Na pewno ten trening nie poszedł w las i będę musiał wyciągnąć z tego występu jakieś wnioski. Cieszyłem się kiedy usłyszałem, że pojadę, ale nie zdążyłem zakupić nowych opon. Startowałem na starych oponach, które wykorzystałem na wczorajszym treningu i uważam, że to też mogło mieć negatywny wpływ na moją jazdę.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.