1. liga | 2008-05-20 14:37:00 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: Gazecie Pomorskiej
Junior GTŻ Grudziądz Mateusz Jurga... zniknął. Działacze szukają zawodnika i sprzętu, w który zainwestowali około 44 tys. zł.
Pozyskany z Unii Leszno młodzieżowiec nie znalazł się w składzie na pierwsze mecze: z PSŻ Poznań w Grudziądzu i wyjazdowym w Rawiczu 13 kwietnia, skąd wrócił do domu i kontakt z nim się urwał. Nie odpowiadał na telefony i sms-y trenera Andrzeja Maroszka ani działaczy GTŻ. Jego rodzice twierdzą, że nie wiedzą, gdzie syn przebywa. Jurga nie skontaktował się z GTŻ do dziś. "Zdematerializował się” razem ze sprzętem żużlowym.
- Gdy po 10 dniach nie mieliśmy od niego żadnej wiadomości, złożyliśmy na policji doniesienie o zaginięciu sprzętu żużlowego, czyli nowego motocykla za 30 tys. zł, wyremontowanego za 11 tysięcy zł motocykla Jurgi oraz nowiutkiego kevlara, na który złożyli się sponsorzy - informuje prezes GTŻ Zbigniew Fiałkowski. - Nieoficjalnie wiemy, że zawodnikowi nic się nie stało, a jego odizolowanie się nie wynika z braku miejsca w składzie. To raczej problemy natury osobistej. Właśnie od ojca Jurgi dowiedzieliśmy się, że jeden z motocykli, ten wyremontowany, znalazł się.
Gdzie jest nowy motocykl i kevlar - ojciec nie wie. Działacze GTŻ pojadą sprawdzić, czy to motocykl Jurgi, w który zainwestowali i liczą, że na miejscu dowiedzą się czegoś więcej.
Więcej w Gazecie Pomorskiej
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.