1. liga | 2012-07-17 20:11:23 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: start.gniezno.pl
Niedzielny mecz Startu Gniezno z Lokomotivem Daugavpils był dla Antonio Lindbaecka bardzo udany. Szwed zapisał na swoim koncie jedenaście punktów z bonusem, a dodatkowo ustanowił nowy rekord toru. Co ciekawe, Toninho w tym biegu został dodatkowo użądlony przez osę!
W tym biegu prowadził długo Mikael Max, lecz na trzecim okrążeniu szybką ścieżkę pod bandą odnalazł Antonio Lindbaeck, który szybko swojego klubowego kolegę - Magnusa Zetterstroema, a następnie Maxa. Radość lidera Lechmy Startu nie trwała długo, bo po zjeździe do parku maszyn popędził… w kierunku ambulansu. Jak informuje witryna start.gniezno.pl, pod kaskiem uczestnika cyklu Grand Prix grasowała... osa, która użądliła Antonio w brodę i ten, by zapobiec ewentualnym konsekwencjom, udał się do ratowników medycznych.
- Cóż, moja radość jest ogromna, a wyścig faktycznie miał niesamowity przebieg. Jadąc za Maxem i „Zorro” trudno było przypuszczać, że będę w stanie ustanowić nowy rekord toru. Teraz mogę tylko żałować, że nie prowadziłem od samego początku (śmiech) - powiedział po meczu Lindbaeck.
Mimo wysokiego zwycięstwa Startu, na brak emocji kibice narzekać nie mogli - Spotkanie było trudne, ale spisaliśmy się dobrze. Zgarnęliśmy punkt bonusowy, dlatego jestem naprawdę szczęśliwy. Zgubiłem trochę punktów, ale najważniejsze, że wygraliśmy mecz - cieszy się Antonio Lindbaeck.
Przed podopiecznymi Lecha Kędziory ostatni mecz rundy zasadniczej w sezonie 2012. Ekipa Orłów uda się do Łodzi - Postaramy się wygrać. Jeśli będziemy jechać tak jak w konfrontacji z Lokomotivem, to uda nam się ten cel osiągnąć. Miałem okazję ścigać się na łódzkim torze - dodaje Szwed.

Antonio Lindbaeck mógł być zadowolony ze swojego występu na torze w Gnieźnie
Autor foto: Marta Gwiazda
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.