Najnowsze newsy

Żużel » Ligi polskie » 1. liga

1. liga | 2012-07-06 18:33:11 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: polskizuzel.pl

Daniel Jeleniewski: Każdy chce wygrywać

Fot.: Lech Ćmielewski

W minioną niedzielę ekipa Lubelskiego Węgla KMŻ Lublin pokonała różnicą dziesięciu punktów drużynę Lechmy Startu Gniezno. Mimo tak okazałego zwycięstwa, o sporym pechu może mówić lider Koziołków - Daniel Jeleniewski, który w jednym z biegów najpierw zdefektował na prowadzeniu, a później upadł przy próbie ataku na prowadzącego.

- Najważniejszy jest fakt, że zwyciężyliśmy. Nikt chyba nie patrzy na zdobycze indywidualne i na słabszą postawę Karola Barana, bo zwycięzców się nie sądzi, jak pan powiedział. To był dla nas bardzo ważny mecz i udało się uzyskać świetny wynik. Liczyliśmy po cichutku na 2 punkty meczowe, a zdobyliśmy aż 3 wliczając bonus, więc cieszymy się podwójnie. Mnie się średnio powodziło, gdyż raz notowałem defekt, a później w ferworze walki upadłem - powiedział Daniel Jeleniewski o swoim występie przeciwko liderowi Drużynowych Mistrzostw I ligi - Lechmie Start Gniezno.

W 11 biegu "Jeleń" jechał dość długo na drugiej pozycji, a na prowadzeniu znajdował się Bjarne Pedersen. W pewnym momencie Polak chciał zaatakować Duńczyka, lecz wpadł w dziurę i zaliczył upadek przez co został wykluczony z powtórki - Chciałem tam zwyciężyć, bo czułem, że Bjarne jest w moim zasięgu. Popełniłem jednak błąd, wpadłem w dziurę i w efekcie przewróciłem się. Nie było tam styczności z innym zawodnikiem i niestety musiałem zostać wykluczony. To jest właśnie sport i nie można się obwiniać za takie zdarzenia, bo każdy chce wygrywać - dodaje Jeleniewski.

Jak na razie ekipa "Koziołków" z dorobkiem jedenastu punktów jest niespodziewanie wiceliderem pierwszoligowych rozgrywek. Do końca rundy zasadniczej pozostało już niewiele, lecz tak naprawdę w fazie play-off zabawa zacznie się od początku - Nasz plan jest taki, aby wygrywać możliwie najwięcej biegów i w rezultacie meczów. Jak widać, w naszej drużynie zaczyna to nieźle działać i funkcjonować i życzylibyśmy sobie, by toczyło się to tak dalej. Pytanie, czy spłatamy figla pozostałym zespołom... O tym będziemy mogli porozmawiać dopiero na koniec sezonu. Przed nami jeszcze wiele spotkań, bo oczywiście zakładamy, że znajdziemy się w pierwszej czwórce po tak udanych pojedynkach - kończy żużlowiec LW KMŻ Lublin.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane