1. liga | 2011-07-11 15:40:36 | Nadesłał: KamilKierzek | Źrodlo: start.gniezno.pl
Osiem punktów i bonus. Tyle wyniósł dorobek Taia Woffindena w niedzielnym meczu Startu Gniezno z Lokomotivem Daugavpils. Choć czerwono-czarni wygrali różnicą szesnastu oczek (53:37), Brytyjczyk przyznał, że pojedynek ten nie był łatwy.
- To był dla mnie trudny mecz - mówił zaraz po zakończeniu zawodów. - Źle trafiłem z ustawieniami. Miałem nowy silnik i nie do końca wiedziałem, co jest grane. Mam nadzieję, że po treningu następnym razem będę szybszy, dzięki czemu zdobędę większą ilość punktów - dodał.
- Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra. Staramy się nawzajem sobie pomagać. Każdy z nas robi wszystko, żeby wygrywać spotkania- powiedział "Tajski", po czym dodał:
- W niedzielę czeka nas wyjazd do Łodzi. Nigdy nie miałem okazji startować na tamtejszym torze, ale to samo było, zanim pojechaliśmy do Grudziądza. Wówczas poszło mi dobrze, więc mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie.
W ostatnim dniu lipca gnieźnian czeka arcyważny mecz na własnym torze z Lotosem Wybrzeże Gdańsk. Pojedynek ten, już teraz określany jako "wojna", będzie miał bardzo duże znaczenie dla układu tabeli przed rundą finałową.
- Zgadza się, to będzie wojna - potwierdza Anglik.
- Na pewno nie będzie łatwo. Myślę jednak, że jeżeli okażemy się w tym spotkaniu monolitem, to uda nam się odnieść zwycięstwo.
W poniedziałkowy wieczór, w angielskim King's Lynn, zostanie rozegrany drugi tegoroczny półfinał Drużynowego Pucharu Świata. Reprezentacja Wielkiej Brytanii, w składzie m.in. z dwoma zawodnikami Startu Gniezno - Scottem Nichollsem i właśnie Taiem Woffindenem - będzie rywalizować z Polakami, Rosjanami i Czechami. Kogo nasz rozmówca uważa za faworytów tego turnieju?
- Na pewno będzie ciężko w starciu chociażby z polskim zespołem. Myślę jednak, że jesteśmy w stanie awansować do finału. Najważniejsze to zdobywać punkty i nie przyjeżdżać do mety na ostatnim miejscu - podkreślił Woffinden.
- Chciałbym podziękować wszystkim kibicom gnieźnieńskiej drużyny za wsparcie. Dziękuję również za odwiedzanie mojej strony na Facebooku i klikanie w przycisk "Lubię to!" (uśmiech) - zakończył niespełna 21-letni jeździec.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.